ksiazemyszkin ksiazemyszkin
476
BLOG

III wojnę światową musimy wygrać.

ksiazemyszkin ksiazemyszkin Polityka Obserwuj notkę 9

Bo następnej nie będzie... ale przede wszsytkim musimy przetrwać.

 

 

Wie już o tym 100 tysięcy młodych Polaków, którzy widzieli ten film na portalu youtube (tyle w tej chwili pokazuje licznik wyświetleń. Kilka tysięcy poparło tezę w nim zawartą), za chwilę wyświetleń będzie 200 tysięcy, potem milion. A potem jeszcze więcej. Nie rzucam słów na wiatr, sprawdźcie ilość wyświetleń tego filmu za miesiąc lub dwa. Po prostu w tej krótkiej opowieści wypowiedziana została prawda i wy też powinniście ją poznać i o niej wiedzieć. Substancja ludzka, młodych, zdolnych niezależnych ludzi, którzy w końcu mogą żyć w bezpiecznym i zamożnym państwie jakim dzisiaj jest Polska nie jest nieograniczona. Gdyby katastrofa III wojny wybuchła w obszarze Polska-Ukraina-Rosja, Polska-Białoruś-Rosja - To będzie koniec Polski, śmierć gospodarcza i ludnościowa... I właśnie dlatego z Putinem trzeba rozmawaić. Zapomnijcie o sankcjach wobec Rosji po zajęciu Krymu (Krym jest dla Polski bez znaczenia, podobnie jak Ukraina pod zarządem żydowsko-amerykańskim). Krym nigdy nie należał do Ukrainy - bo takie państwo jak Ukraina istnieje tylko jako geopolityczna wydmuszka od 25 lat zaledwie - i tylko dlatego istnieje, że jest wygodne dla mocarstw. Było wygodne jako sowiecka republika w czasach Stalina, było przydante po pierestrojce - bo żydowscy i sowieccy oligarchowie mogli rozkradać postsowiecki majątek Ukrainy, jest wygodne teraz z puntku widzenia Żydów i USA, bo to oni utworzyli rząd i 'niezależną' Ukrainę - wygodne bo służy do prowokowania Rosji - dlatego stworzyli Ukrainę gotową wykonać wszystkie rozkazy USA, WB czy Izraela (na szczęście od amerykańskiego zarządu ukraińskiego mądrzejsi są sami Ukraińcy, którzy nie mają ochoty ginąć ani za Krym ani za Donbas - zauwważyliście to prawda? Ukraińcy uciekli do Polski, żeby nie walczyć w Donbasie, za Krym żaden Ukrainiec nie chciał ginać - dlatego Krym został oddany bez strzału. Nic dziwnego, prawda? To oczywiste, skoro Krym nigdy nie był ukraiński, dlaczego Ukraińcy mieliby go bronić? Polacy też nie powinni ginąć za Krym, ani za Ukrainę - giniąć gospodarczo czy geopolitycznie. Z Putinem, z Rosją trzeba rozmawiać. Bo to sprawa życia i śmierci, śmierci Polski, albo jej dostatniego istnienia przez kolejne 150 lat. Geopolityki nie da się oszukać - obrażanie się na Putina nie pomoże, oskarżanie go o zamach na Tu-154 też nie ma sensu dopóki nie ma dowodów. - a ta geopolityka jest dość oczywista. Dylemat albo-albo z puntku widzenia Polski nie istenije. Bo albo będziemy samodzielnym państwem, współpracujacym z Rosją, Chinami i Niemcami... albo będziemy państwem istniejacym tylko na papierze jak Ukraina, pod zarządem żydowsko-amerykańskim - który będzie nam dytkował jakiś Proszenków albo Balcerowiczów w rządzie.. a przecież to już przerabialiśmy na początku transfmorkacji, i wystarczy. Sytuacja na świecie jest dzisiaj dość przejrzysta: Największa potęgą gospodarzczą są Chiny - najwięszy wzrost, najwieksze ludnościowo, najwyższa produkcja, PKB, brak zadłużeń, własna waluta, własne technologie, globalne firymy, potężny jak Europa i Ameryka razem wziete rynek wewnętrzny, i cała Azja wokół, równie zasobna w ludność i kapitał - Indonezja, Indie... To Chiny rozdają karty dzisiaj na globie. Oczywiście nie podoba się to ani USA, które tracą znaczenie gospodarczej potęgi z każdym miesiącem coraz bardziej, nie podoba się to Wielkiej Brytanii, dla której USA jest naturalnym gospodarczym i wojskowym sojusznikiem i bezpośrednim zapleczem gospodarczym i geopolitycznym. Nie podoba się to Izraelowi, który bez wsparcia silnego militarnie i gospodarczo USA zniknie... I to są przeciwnicy Chin, wraz z ich zależnymi sojusznikami jak Japonia, Kanada czy Australia (może po części też Arabia Saudyjska). Drugim przeciwnikiem USA-WB jest Europa pod zarządem Niemiec, bo Niemcy technologicznie i gospodarczo już dawno dogoniły USA, i WB, i jedyne czego nie mają Niemcy to armia - i to jest świadoma decyzja Niemiec bo Niemcy jako Federacja (pod zarządem wielkiego kapitału) przestały się przejmować wojną terytorialną, ich naprawdę nie obchodzą armie i ilość Niemców w Niemczech - mają interesy na całym świecie, są koroporacja globalną, internacjonalistyczną z koloniami, kopalniami surowców i fabrykami na każdym kontynecie i w każdym zakątku świata - czy to w Chinach, czy Afryce, Azji, Ameryce Płn, Pd. a nawet w Rosji. I tu docierami do sedna - bo wielkim rozgrywającym w tej gopolitycznej układnace, właśnie z punktu widzenia dwóch największych potęg na globie - czyli globalnej korporacji Niemiec i Chin jest Rosja. Rosja odgrywa istotną rolę w tej całej nowej geopolitycznej układance, która stanie się nowym porządkiem świata. Bogata Europa potrzebuje Chin - Chiny potrzebują Europy, do handlu wymiany gospodarczej, rozwoju - Chiny potrzebuja Europy czyli Niemiec, Francji, Włoch, Polski.. a pomiędzy jest Rosja - na najkrótszej drodze pomiędzy Europą a Chinami (i Indiami) - najkrótsza droga i najszybsza - źródło szybkiego transportu towarów i zysków, i dzisiaj możliwa do zrealizowania - technologia już dawno na to pozwala, geopolityka właśnie zaczęła sprzyjać.. nie ma innej drogi - Chiny - Rosja - Europa. I najważniejsze te droga - w przeciwieństwie do dróg morskich nie będzie kontrolowana przez sojusz USA-WB. Na końcu ta droga owszem, może sie rozwidlać, szlak może biec przez Ukrainę - Polskę, albo Białoruś - Polskę. Zapewniam was, że ta druga opcja jest dla Polski lepsza, pewniejsza, bezpieczneijsza i szybsza, obiecuje też więcej zysków. Dlatego z Putinem i Łukaszenką trzeba rozmawiać. Zapomnieć o Krymie, który nie jest nam Polakom do niczego potrzebny, nie jest też potrzebny Ukraińcom, jest potrzebny tylko żydowsko-amerykańskiemu zarządowi Ukrainy, ale nie możemy przejmować się ambicjami amerykańskiego zarządu Ukrainy. Nie wolno polskiemu rządowi słuchać fałszywych doradców próbujących doprowadzić do konfliktu pomiędzy Polską a Rosją, pomiędzy Polską a Niemcami. Droga przyszłej światowej geopolityki, w której Polska odniesie sukces jest tylko jedna: łaczy Chiny, Rosję, Białoruś, Polskę i Niemcy. Każda inna opcja będzie klęską Polski. Bez porozumienia Polski z Rosją i Chinami będzie to klęska Polski gospodarcza. A jeśli nie daj Bóg, jakiś polski rząd doprowadzi do konfliktu militarnego czy dyplomatycznego na lini Polska - Rosja, czy sprawi, że szlak handlowy z Chin ominie Polskę i Białoruś, albo zostanie na długie lata zablokowany jakimś nierozsądnym konfliktem pomiędzy Polską a Rosją, Polską a Białorusią - to będzie to rząd zdrady narodowej. rozważajcie więc w swoich tajnych laboratoriach i think thankach (byli nie sposorowanych przez USA i WB). Czy lepiej mieć Putina po swojej stronie, dobry układ z Chinami i tworzyć przyszłość wielkiej i zamożnej Polski w bezpiecznej Europie, przy współpracy z Niemcami, Białorusią czy może 'lepiej' odgrywać obrońcę Krymu, który nigdy nie był ukraiński, a mieszkańcy wolą być w Federacji Rosyjskiej, i niepotrzebnie wspierać amerykański zarząd ukrainy, który jawnie nie sprzyja Polsce, i stara się jak tylko może sprowokować konflikt Polski z Rosją, Niemcami i Chinami - jawny lub tylko symboliczny. Ta druga opcja nie ma żadnego sensu. Popieranie polityki amerykańskiej (i brytysjko-izraelskiej) skierowanej przeciwko Nimecom, Rosji i Chinom, jest wbrew polskim interesom. Wbrew polskim interesom gospodarczym, a w najgorszym scenariuszu wbrew Polakom i Polsce z znaczeniu zupełnie fizycznym, bo takiej polityki 'wojny' z Rosją toczonej przez amerykańsko-żydowski zarząd Ukrainy, przy pomocy Polski, Polacy mogą nie przeżyć. To nie ma sensu. I mam nadzieję, że rząd PISu nie zamierza iść drogą wyznaczoną przez lobby żydowsko-amerykańskie. Nie idźcie tą drogą. Z Ukrainą zarządzaną przez żydowsko-amerykańskie konsorcjum nie jest nam po drodze. Troska o Krym nie jest w naszym interesie. Ukraina zarządzana przez żydowsko-amerykański zarząd nie jest w naszym polskim interesie. Nasz interes gospodarczy i geopolityczny jest na szlaku Chiny-Rosja-Białruś-Polska- Niemcy. W tym celu trzeba rozmawiać z Putinem, Łukaszenką i Chinami, i dać sobie spokój z troska o tatarski Krym i żydo-amerykańską Ukrainę. Zapomnijcie. Ukraina Poroszenki piorącego miliardowe zyski w rajach podatkowych na Panamie... To nie jest ta Polska Ukraina za którą wszyscy tęsknimy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka