Aż żal patrzeć (i słuchać). Z komentarzy ludzi związanych z PISem wynika, że chętnie poparli by tureckich puczystów. Wyjątkowo pisowców martwi fakt, że zamach w Turcji się nie udał, że społeczeństwo poparło wybranego przez siebie prezydenta wyszło na ulicę i pomogło powstrzymać rewolucję i zamach na legalną władzę... Jedni z PISowców twierdzą, że to Putin sprowokował zamach, żeby obalić sprzyjającego mu Erdogana (takiego absurdu dawno nie słyszałem.. oblać kogoś kto nam sprzyja), z drugiej strony forsują tezę, że to Erdogan sam wywołał pucz, żeby strzelać do żołnierzy, i ryzykować destabilizację państwa i zamieszki na ulicach (i zwiazane z tym milionowe straty w turystyce, niepokoje na rynkach finasowych itd.. oczywistey absurd) - trzeba być PISowcem, żeby taką głupotę wymyślić. Jednym słowem PiSowscy komentatorzy i publicyści wychodza na druniów, bo przecież oczywiste jest kto stoi za próbą destabilizacji Turcji - te same siły, które wznieciły rewolucję w Syrii, po to, żeby obalić Asada (i nie była to Rosja) - to ta sama opcja, która obalała władzę w Libii, i w Egipcie, a wcześniej doprowadziła do upadku Iraku- i oczywiście nikt wprost nie powie, że to USA, chociaż wszyscy wiedzę, tak jak wie i rozumie to prezydent Turcji. Siły z USA, które dążą do destabilizacji regionu i przy pomocy finasowanych przez siebie rewolucjonistów próbują obalać legalne, demokratycznie wybrane przez społeczeństwo, ale oporne wobec ich polityki władze. Erdogan z punktu widzenia USA stał się zbyt samodzielny - a to opcji Hilarii Clinton, Sorosa i Kissingera, zupełnie przestało się podobać, zwłaszcza rozmowy Erdogana z Putinem, wsparcie dla Syrii w walce z Kurdami (finasowanymi przez USA) i walka z ISIS i 'syryjskimi' rewolucjonistami. Zapytacie czy Obama cokowiek wiedział o tych planach USA wobec Erdogana i Turcji.. oczywiście, że nie, Obama ma już tylko jedno zadanie w USA wygłaszać (wydrukowane) przemówienia i grać w golfa. Zadziwiające jest to, jak pogobieni PISowcy nie dostrzegają, że USA jest dzisiaj całkowicie niewiarygopdnym partnerem, ponieważ jest państwem upadłym, upadającym imperium rozdzieranym przez grupy interesów - z jednej wielkiego kapitału korporacji i banksterów z drugiej przez upadające polityczne lewackie, liberalne elity powiązane z tym kapitałem - szanasą dla jednych i drugich jest destabilizacja i konflikt, gdzieś daleko od USA, ale wystarczajaco blisko Europy, konflikt, który amerykańskim fabrykom broni pomógłby zwiększyć sprzedaż i poprawić PKB, dostarczyłby morze brakującej gotówki i pozwolił zachować władzę w upadającym mocerstwie i może nawet odbudować je z ruin (jeśli konflikt zbrojny byłby dostatecznie duży) - taki na skalę II wojny światowej - np potężny konflikt pomiędzy Turcją a Rosją, Turcją i Syrią, Rosją i Ukrainą (oczywiście USA srzedwałoby broń Ukrainie dzięki pieniądzom z Polski, ale też pewnie udałoby się sprzedać dużą ilość broni krajom sąsiadującym z Ukrainą - Polsce, Litwie, Łotwie czy Rumunii) - wojna jest dla USA jak zbawienie... setki miliardów dolarów z nic, które spłynęłby do USA w zamian za broń, ropę, a potem w formie kredytów dla odbudowujących się państw i gospodarek. Taki jest mniej więcej plan upadającego establishmentu USA, i tym planie mieścił się zamach na demkratyczne władze w Turcji, które niestety z punktu widzenia USA, ale na szczęście dla nas, nie mają najmniejszej ochoty na bycie amerykańskim pieskiem na posyłki... To wszystko chociaż wyraźnie widoczne, z każdej światowej stolicy - z Berlina, Budapesztu, Ankary, Moskwy, Paryża, czy Londynu.. dla PISowców rezydujących w Warszawie jest kompletnie niejasne... Najchętniej stanęli by po stronie 'tureckich' puczystów, których źródło finasowania i inspiracji jest dokładnie to samo co źródło KODu (czy kiedyś KORu), aż tak niewyobrażalna jest głupota komentatorów i polityków z PISu. Z ich punktu widzenie rozbita i osłabiona Turcja, toczona miesiącami przez rewolucję miałby być lepszą Turcją od tej zarządzanej przez Erdogana. Przecież jest oczywiste, że Turcja w ogniu rewolucji przesałaby chronić swoje granice, a to zwiększyłoby napływ uchodźców, terrorystów i bojowników islamskich do Europu, to oczywsite, że względny pokój w Syrii i równowagę sił gwarantuje w tym rejonie Rosja i silna Turcja, (tak jak kiedyś gwarantem pokoju była stabilna Syria), i jednych i drugich w imię obrony Europy przed falą uchodźców powinna popierać Polska, tak jak to robią Niemcy, Francja (a nawet oficjalnie USA, mimo, że nieoficjalnie działa przeciw Turcji). Tak wygląda dzisiejsza polityka globalna, w której PISowcy są całkowicie pogubieni i dotyczy to nie tylko absurdalnej niechęci do Erdogana, którego powinni popierać, ale na przykłąd popierania przez nich Hillary Clinton (kolejny pisowski absurd) - popieranie marksistki - komunistki', lewaczki, sprzyjającej banksterom. Coraz wyraźniejsze odcinanie się przez PIS od Orbana, dlaczego? Czy popierania banderowskiego nacjonalizmu na Ukrainie, który jest antyPolski, i który podobnie jak rewolucja w Syrii przeciw Asadowi, czy pucz w Turcji jest sponsorowany i wspierany przez USA. Coś niedobrego dzieje się w środowisku PIS, albo nie rozumieją w jakim miejscu jest dzisiaj świat i dokąd zmierza USA, albo świadomie działają przeciwko Polsce, w interesie jakichś trzecich sił, które z zaplecza poruszają PiSowskimi kukiełkami. O co tym PISowcom chodzi, jak sądzicie? Popieranie Obamy i Hilarii Clinton, występowanie w komentarzach przeciwko Erdoganowi, odsuwnia Orbana, wspieranie banderowskiej Ukrainy, sugerowanie, że w UK można było powtórzyć referendum. Przecież to wszystko są absurdy, w które PIS brnie wbrew interesom Polski, i wbrew zdrowemu rozsądkowi. O co chodzi PISowcy?
ps. Bezrobocie w USA liczone takimi metodami jak w Polsce wynosi ok 23%, konsumpcja spada od 2008r, drukowanie pieniędzy przez FED nic nie dało, większość drukowanej gotówki zwiększyła obrót na giełdach i napomopowała bańkę spekulacyjną. Pnad dwókrotnie przewartościowane akcjie gigantów - jak Apple, Google czy Amazon. Inflacja ponad 7% rocznie. rezerwy złota sprzedane do Chin. Ameryka czeka już tylko na krach i wojnę. PISowcy nie ma sensu stawiać na zdychającą szkapę zwaną USA, a razem z tą szkapą zdechnie Izrael, i rozpadnie sie Ukraina. Taka to będzie historia.




Komentarze
Pokaż komentarze (19)