19 obserwujących
534 notki
249k odsłon
  60   1

Rekolekcje rodzinne - Nowe Miasto nad Pilicą

Bywa taki czas, że czegoś brakuje. Czasami brakuje towarzystwa, czasami spojrzenia z dystansu na dotychczasowe postępowanie i myślenie. Trzeba wtedy wyrwać się na kilka dni z domu i przeżyć wolność od zauczonych schematów.

Pojechałem na rekolekcje do klasztoru Kapucynów w Nowym Mieście nad Pilicą. Jakoś w trakcie przygotowania do wyjazdu zapomniałem sprawdzić dokąd dokładnie jadę, bo w sumie raz już tam byłem. Na miejscu okazało się, że przyjechałem do... sanktuarium bł. Honorata Koźmińskiego.

Najwidoczniej miało tak być, bo się tym ucieszyłem. Z resztą nie byłem sam od czwartku, przesz co mogłem trochę pogadać i o rzeczach poważniejszych i mniej poważnych.

Poniżej kilka zdjęć z zewnątrz klasztoru.

image

image

image

Każdego dnia rekolekcji włączaliśmy się w modlitwy zakonne w chórze zakonnym: jutrznia, modlitwy południowe, nieszpory i kompleta. Uczestniczyliśmy również codziennie we Mszy Św. 

imageimage

image

image

Piątek przeznaczony został na konferencje o rodzinie i o duchowości.

W sobotę poznaliśmy życie i powołanie bł. Honorata dzięki oprowadzeniu po muzeum przez siostrę Krystynę Lemańska. W muzeum, które znajduje się na terenie klasztoru znajduje się wiele przedmiotów, ale i świadectw związanych z życiem błogosławionego. Jednym z nich jest konfesjonał przywieziony z klasztoru w Zakroczymiu. Są również tam przedmioty pomagające w pracy nad słabościami charakteru.

image

image

image

image

image

W sobotę również pojechaliśmy do miejsca, w którym zginął Henryk Dobrzański ps. Huba koło wsi Anielin.

image

image

Wracając do klasztoru wstąpiliśmy na Sanktuarium Św Rodziny w miejscowości Poświętne.

image

W niedzielę czekała na nas ostatnia konferencja i wyjazd do domów. 

image

image

image


Czasami trudno mi się rozpisać, o tym co się wydarzyło w duchu. Są to czasami rzeczy przełomowe, a czasami układające pewne elementy do sobie ściśle pasujące. Pod tym względem był to dobry wyjazd, bo wróciłem z niego niewyspany i zmęczony.

Wchodząc do domu i przesypiając noc zdałem sobie sprawę, w którym kierunku chciałbym, żeby ono dalej się toczyło:)

Bogu niech będą dzięki!
















Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale