Krajowa Sekcja Nauki NSZZ Solidarność Krajowa Sekcja Nauki NSZZ Solidarność
3727
BLOG

Rotacja adiunktów: dwugłos Pani Minister

Krajowa Sekcja Nauki NSZZ Solidarność Krajowa Sekcja Nauki NSZZ Solidarność Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

 

Wyciąg ze stenogramu z posiedzenia Sejmowej Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży w dniu 19 stycznia 2011 roku

(biuletyn Nr 4587/VI kad. ISSN 1230-7389)

 

Str.10-11

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka:

Teraz przechodzę do sprawy poruszonej przez pana profesora Malca, a przede wszystkim przedstawionej przez panią przewodniczącą podkomisji.

Nie będę skupiać się na rozważaniach prawnych, tylko faktycznych, ponieważ to łatwiej potrafimy zrozumieć. W obecnym stanie prawnym przy utrzymaniu art. 21 projektu ustawy sytuacja adiunktów będzie wyglądała w ten sposób, że po wejściu ustawy z vacatio legis zaproponowanym w art. 37, czyli po dwóch latach w zasadzie należałoby rozwiązywać umowy z adiunktami, których okres zatrudnienia wynosił osiem lat łącznie z dwoma latami od dnia wejścia ustawy w życie. Oznacza to, że z osobami, które pracowały sześć lat wcześniej oraz dwa lata stanowiące okres vacatio legis, rektorzy mieliby obowiązek rozwiązać umowy albo przenieść na inne stanowisko, stanowisko wykładowcy, stanowisko starszego wykładowcy itd. Przedstawię naszą koncepcję. Proponujemy, aby przy utrzymaniu zasady dwuletniego vacatio legis wykreślić przepis art. 21, tak aby okres ośmiu lat, który obowiązuje i asystentów, i adiunktów, zaczynał od początku obowiązywać wszystkich, czyli adiunktów zatrudnionych wcześniej, przed wejściem w życie ustawy, i później, po wejściu w życie ustawy. Spowodowałoby to, że osoby zatrudnione wcześniej, które od trzydziestu lat pracują na stanowisku adiunkta, miałyby możliwość bycia zatrudnionymi na tym samym stanowisku dziesięć lat dłużej. Podobnie byłoby z innymi osobami. Inaczej byłoby w stosunku do osób zatrudnionych po wejściu ustawy w życie. Wobec nich byłby stosowany okres ośmioletni. Okres ośmioletni obowiązywałby wszystkich tych, którzy byli zatrudnieni wcześniej, i tych, którzy zostaną zatrudnieni po wejściu w życie ustawy. Byłby to okres liczony od nowa dla tych, którzy byli zatrudnieni wcześniej. Dlatego też osoby zatrudnione wcześniej de facto miałyby możliwość pracy dziesięć lat dłużej na tym samym stanowisku, z rozliczaniem się według tych samych zasad co wszystkie nowo zatrudniane osoby.

Dążąc do osiągnięcia konsensusu, proponujemy wykreślenie z przepisów przejściowych przepisu art. 21 projektu ustawy. Proponujemy, aby art. 120 nowelizowanej ustawy otrzymał taką treść jak w przedłożeniu rządowym. Proponujemy też, aby pozostawiono dwuletnie vacatio legis z art. 37 przepisów przejściowych. Przepis ten określa vacatio legis wynoszące dwa lata. Wydaje się, że jest to bardzo duże ustępstwo ze strony rządu. Liczę na to, że Wysoka Komisja poprze takie rozwiązanie.

 

 

Str.13

Przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność” Edward Malec:

Szanowni państwo, NSZZ „Solidarność” propozycję brzmienia artykułu przejściowego, tzn. art. 22 może uznać za zadowalającą, jeśli przyjmiemy też to, co pani minister powiedziała wcześniej, a mianowicie, że okres na wykonanie habilitacji dla adiunktów przedłużamy o dziesięć lat. Czy pani minister podtrzymuje tę propozycję?

 

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka:

Osiem plus dwa.

 

Przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność” Edward Malec:

Osiem plus dwa, czyli dziesięć.

 

 

Str.17

Przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność” Edward Malec:

Przepraszam bardzo, chciałbym jedynie zapytać o dokładną lokalizację przepisu, w którym jest mowa o okresie dziesięciu, czyli dwóch plus osiem lat dla adiunktów. Gdzie będzie dokonana zmiana?

 

Przewodniczący poseł Andrzej Smirnow (PO):

W tej chwili został skreślony artykuł, w którym była mowa o tym, że do czasu zatrudnienia zalicza się dotychczasowy czas zatrudnienia. Oznacza to, że czas zatrudnienia będzie naliczany od momentu wejścia w życie ustawy.

 

 

 

 

Wyciąg ze sprawozdania stenograficznego z posiedzenia Senatu RP

w dniu 2 marca 2011 roku (strona 37 druk 71sten1.pdf)

 

OdpowiedźMinister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbara Kudryckiej na pytanie Senatora Czesława Ryszki

Ale pan senator już...

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze, za to pytanie. Przede wszystkim powiedziałam, że na poziomie Sejmu były wprowadzane pewne poprawki do propozycji rządowej, ale rząd nigdy nie mówił tym, że osoby, które... Zgodziliśmy się na to, aby adiunkci, którzy wcześniej mieli stosunek mianowania, pozostawali w tym samym stosunku mianowania po wejściu w życie ustawy. A proponowaliśmy, że przejdą na kontrakt, na umowę.

W sprawie tych ośmiu lat stanowisko rządu zawsze było takie, że musimy równo traktować wszystkich - i tych, którzy będą nowo zatrudniani, tych, którzy już są zatrudnieni obecnie. W związku z tym, chociaż komisja sejmowa przegłosowała regulację, na podstawie której osiem lat zaczęto by liczyć od momentu wejścia ustawy wżycie, rząd nigdy się na to nie zgadzał. Z jednego prostego powodu. Wyobraźmy sobie sytuację osób, które są na stanowiskach adiunkta już przez trzydzieści lat, a po wprowadzeniu ustawy dostaną jeszcze osiem lat, i sytuację osób nowo zatrudnionych, które od momentu wejścia ustawy w życie będą miały tylko osiem, a nie trzydzieści osiem lat. Wydaje się... Przede wszystkim chcę wyjaśnić jedną kwestię: te osoby nie muszą być zwalniane z uczelni, z tym że stanowisko adiunkta jest stanowiskiem naukowo-dydaktycznym, to nie jest stanowisko dydaktyczne. I dlatego wprowadzamy zasady, które w większości dobrych uczelni są już realizowane na mocy statutu, a przed laty były rozwiązaniami ustawowymi, iż pracownik naukowo-dydaktyczny musi się wykazywać postępami naukowymi - i stąd to wprowadzanie przyspieszenia kariery akademickiej. Możliwe, że te osoby, które już długo pracowały, będą mogły zebrać swoje osiągnięcia naukowe, i to przekona komisję, żeby umożliwiła im uzyskanie habilitacji bez całego przewodu habilitacyjnego, który istniał wcześniej. Ale ze względu na trudną sytuację tych osób, którym z dniem wejścia w życie ustawy kończy się okres ośmiu lat albo które pracowały piętnaście, dwadzieścia lat na tych stanowiskach, albo przepracowały cztery lata, mówimy, że ten zapis wchodzi dopiero po dwóch la­tach od dnia wejścia w życie ustawy, czyli takim osobom dajemy jeszcze dwa lata. Jeśli ktoś pracował już cztery lata na uczelni, to kiedy wejdzie w życie ustawa, będzie miał sześć lat na zakończenie doktoratu... przepraszam, habilitacji... to znaczy na działalność naukowo-badawczą, która będzie kwalifikowana jako osiągnięcia naukowe. I tutaj ważne jest również to, że jeśli takie osoby nie będą spełniały kryteriów naukowych, nie będą miały odpowiednich postępów, będą mogły przejść na stanowiska dydaktyczne - stanowisko dydaktyczne to wykładowca bądź starszy wykładowca. Tak więc my nie wprowadzamy tutaj zasady, która nie pozwoliłaby przygotować się do habilitacji czy doktoratu. Ponadto rozwiązanie zawarte w ustawie pozwala rektorom przedłużyć ten okres na podstawie statutu, jeśli w statucie uregulowane zostaną kryteria tego przedłużenia. Wyobraźmy sobie sytuację osoby, której ten termin ośmiu lat upłynął z dniem 1 października 2011 r., więc ma jeszcze tylko dwa lata. Ta osoba jest, powiedzmy, humanistą, historykiem, pisze interesującą, wartościową monografię. Środowisko akademickie, naukowe o tym wie, bo są publikacje cząstkowe etc. Jeśli po tych następnych dwóch latach monografia nie zostanie zakończona, a będzie wiadomo, że jest na ukończeniu, i wyraźnie będzie widać postępy naukowe i erudycję autora, to wówczas można będzie to przedłużyć. My nie mówimy, o ile przedłużyć, ale taka możliwość istnieje. Tutaj nie ma takiego bardzo. .. Właśnie ze względu na opinię środowiska tutaj nie ma takiego bardzo autorytatywnego stwierdzenia: dwa lata i do widzenia. W przypadkach szczególnych rektor, senat, dziekan będą mogli doprowadzić do tego, aby ta osoba mogła sfinalizować swoje osiągnięcia i uzyskać habilitację w nieco późniejszym terminie.

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Technologie