Nawet jeśli wygra.
1. Jeśli przegra, media okołoagorowe napiszą mniej więcej tak:
"Nawet śmierć brata nie pomogła"
"Wbrew twierdzeniom PiS media wcale nie okłamywały społeczeństwa"
Wniosek: Linia obrana przez środowiska okołoagorowe sprawdziła się i nie ma innej alternatywy dla Polski.
2. Jeśli wygra:
"Przeciwnicy Jarosława Kaczyńskiego mieli związane ręce"
"Jarosław Kaczyński nie musiał nawet wspominać o śmierci brata, bo informacja ta cały czas była widoczna w powietrzu"
"Te wybory nie przebiegały wcale zgodnie ze standardami nowoczesnego państwa demokratycznego"
Wniosek: Społeczeństwo wie, że Jarosław Kaczyński wygrał te wybory w nieuczciwy sposób, więc z łatwością przyjdzie mu zrozumienie zachowania środowisk okołoagorowych, które dla jego dobra - już następnego dnia po wygranych przez JK wyborach - rozpoczną medialnie nośne akcje, mające na celu zdyskredytowanie JK, by nigdy więcej nie doszło do takiego błędu, nie mówiąc już o reelekcji.
Nb. kampania będzie bardziej brutalna, niż kiedykolwiek, a o zbrutalizowanie atmosfery będzie oskarżany PiS. PO dość szybko znajdzie Palikota-bis.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)