Może nie Salon, a blogerzy. I nie cały, ale w większości.
Apele (także mój) o bojkot bądź choćby powściągliwość w komentowaniu na blogu Janusza Palikota odniosły skutek. Z notki na notkę spada liczba komentatorów, podobnie jak spada ich jakość. Teraz produkuje się tam głównie pracownik spożywczy w branży umysłowej (czy jakoś tak), tzn. wikary.
Tak trzymać!
Poseł PO Janusz Palikot traktuje bowiem Salon24.pl jak stado onetowych baranów, mimo że wielu z nas przerasta go intelektualnie o dwie długości. Być może dlatego Palikot nawet nie usiłuje z nami dyskutować (5 notek, 0 komentarzy).



Komentarze
Pokaż komentarze (9)