W S24 co rusz pojawiają się analizy rzekomych gaf ze strony marszałka Bronisława Komorowskiego. A to niby nieudany żart w Moskwie, a to książkę rzekomo czyta do góry nogami, a to obraził jakoby mieszkańców Poznania i Krakowa, a to znowu ...
Nic z tego, Szanowni Blogerzy.
Marszałek Bronisław Komorowski nie popełnia żadnych gaf, albowiem on po prostu taki jest, tzn. jest słabo rozgarnięty. Obawiam się, że jego IQ jest niższe niż Andrzeja Leppera. Mogę nawet polubić Bronisława Komorowskiego i zagłosować na niego. Jeden głos mu przybędzie, ale ani jeden punkt IQ.
Wiele osób nie rozumie zażyłości marszałka Komorowskiego i posła Palikota. Ja rozumiem. albowiem poseł z Lublina stanowi dla marszałka wzór, zarówno intelektualny, jak i w zakresie doboru argumentów do dyskusji.
Nie dziwię się również, że sztabowi marszałka (a być może nawet jemu samemu) niespieszno do debat, zwłaszcza gdyby trzeba było wykazać się w nich refleksem oraz inteligentnym dowcipem. Dlatego ważne jest ustalenie takich reguł gry i przygotowanie takich pytań, by marszałek miał czas przedyskutować je ze swoim sztabem co najmniej dwa razy.
Tak czy siak, nie teraz to później, marszałek Bronisław Komorowski przyleciał do nas na drzwiach od stodoły i na nich odleci.



Komentarze
Pokaż komentarze (56)