TVN ujawnia treść zeznań, jakie w kwestii tragedii smoleńskiej złożył Jarosław Kaczyński w ostatni wtorek. Nie ma w nich nic nowego, czy odkrywczego, poza tym, że JK rozmawiał z bratem o godz. 08.20 i po około minucie połączenie zostało przerwane. Czyżby znowu rację mieli tropiciele spisków i zamachów?
Szef PiS opowiadał również o tym, jak dowiedział się o katastrofie od Radosława Sikorskiego i jak przebiegała jego podróż w celu rozpoznania brata. To również powszechnie znane kwestie.
Mnie bulwersuje jednak fakt, że po raz n-ty wycieka z prokuratury prawem chroniona treść zeznań. Pamiętam, jak w czasach rządów PiS media ubolewały nad nieszczelnością pisowskiej prokuratury. Teraz zaś nie tylko im to nie przeszkadza, ale czerpią stamtąd wiedzę pełnymi garściami.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)