Chory system
Może się zdarzyć, że jutro przytrafi się wam wizyta na SOR-ze. Rozwinę: Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Święto Niepodległości przez długi okres sprowadzane było do akademii, pogadanek i śpiewów. W tym roku nawet Biblioteka Piosenki wyeksportowała swój core produkt do Wa-wy, żeby studzić głowy. Coryllus będzie mógł zobaczyć kto śpiewa i czy przekaz "naszych" nie jest oszukany. Może telewizja albo przynajmniej YouTube pokaże jak Łukasz Warzecha intonuje "Kurdesza" z własnym improwizowanym tekstem. I jak nawet to śpiewanie nie pomoże to proponuję przejść się dziś na dyżur i poprosić lekarza o skierowanie na szpitalną izbę przyjęć, z rozpoznaniem Marsz Niepodległości. W zwykły dzień czeka się na SOR-ze po pięć godzin a jutro nie będzie zwykły dzień. I kobiety czy dzieci stoją jak cała reszta bo SOR jest jeden i każdy wymaga zaopatrzenia.Pewne zasady można nagiąć a inne złamać
Ta fraza to esencja MATRIX-a. To jedno zdanie wypowiedziane na sali treningowej. Zdanie o naturze cybernetyki stosowanej.
A co do tego wszystkiego mają panowie z tytułu ? Prosta rzecz. Pierwszy pan robi teraz politykę i propaguje zabiegi kosmetyczne mówiąc, że to standardowa procedura medyczna. O co mnie się rozchodzi o in vitro. To pewnie dlatego na SOR-ach trzeba tyle czekać bo jak in vitro nie ma tych SOR-ów, przynajmniej na razie . Drugi pan buduje mosty i drogi zamiast robić politykę. Jutro mógłby odwalić kawał dobrej polityki. A jakby co to są kliniki rządowe i nie będzie czekania na zaopatrzenie.
Oby jutrzejszy marsz nie skończył się jakąś mało radosną puentą a'la dowcip o Polaku, Rusku i Niemcu.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)