46 obserwujących
1193 notki
657k odsłon
145 odsłon

Homoseksualizm w Watykanie to norma

Wykop Skomentuj

„Tysiące duchownych na całym świecie zdecydowały się na dołączenie do kleru nie tylko ze względu na swoją wiarę i powołanie, ale właśnie dlatego, że byli homoseksualistami”, mówi francuski dziennikarz, autor książki „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie”.

Łukasz Pawłowski: Czy uważa pan, że Kościół katolicki powinien mieć własną platformę na Paradzie Równości?

Frédéric Martel: [śmiech] To żart?

ŁP: Poważne pytanie.

Oczywiście, że nie. Debata z Kościołem katolickim nigdy nie miała na celu przekształcenia go w środowisko bardziej progresywne niż liberałowie czy postępowcy, tylko to, aby przestał on być anachroniczny i oderwany od rzeczywistości. Tylko tak duchowni mogą nawiązać dialog z obywatelami, którzy dzisiaj w ogromnej części uprawiają seks przedmałżeński, rozwodzą się, mogą mieć syna geja i córkę lesbijkę czy powtórnie wejść w związek małżeński.

ŁP: Zgodnie z szacunkami, które przytacza pan w książce „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie”, około 80 procent kleru w państwie kościelnym to homoseksualiści.

Tak powiedział jeden z moich rozmówców, Francesco Leporo, były duchowny. Poczynił te obserwacje na podstawie kilku dekad spędzonych w Watykanie, gdzie wchodził w związki homoseksualne, a wielu księży z nim flirtowało. Nie oceniam prawdziwości tego stwierdzenia, bo jest niemożliwe do dokładnego zweryfikowania. Moje studium nie jest badaniem ilościowym, tylko jakościowym. Opowiadam o jednostkach, miejscach, a nie liczbach.

Jakub Bodziony: Ale w książce pisze pan, że to nie są tylko pojedyncze przypadki, ale pewien wzorzec. Homoseksualizm wśród księży w Watykanie stanowi raczej zasadę, a nie wyjątek.

Jeśli chcemy zrozumieć Kościół, to mniejsze znaczenie ma to, czy ksiądz A, biskup B, czy kardynał C jest gejem. Liczy się odpowiedź na pytanie, dlaczego Kościół był atrakcyjnym i bezpiecznym miejscem dla homoseksualistów.

JB: I?

Gej w burżuazyjnej włoskiej rodzinie w latach 50. XX wieku był czarną owcą. Kiedy byłeś homoseksualistą lub wiedziałeś, że dzieje się coś specyficznego: nie podobają ci się kobiety albo nie chciałeś się żenić, to zostanie księdzem było rozwiązaniem. Tysiące duchownych na całym świecie zdecydowały się na dołączenie do kleru nie tylko ze względu na swoją wiarę i powołanie, ale właśnie dlatego, że byli homoseksualistami.

JB: Jeśli to, co pan mówi, jest prawdą, to dlaczego Kościół jest nastawiony tak radykalnie przeciwko homoseksualistom?

Bycie homofobicznym gejem to nic nadzwyczajnego. Wiemy to dobrze już od XIX wieku. Kiedy geje chcą ukryć swoją seksualność, kłamią i stają się homofobiczni, tak aby oddalić od siebie podejrzenia. To wiemy już z lektury Marcela Prousta, czy przyglądając się postaci J. Edgara Hoovera, wieloletniego dyrektora FBI, który spędził całe swoje życie na demaskowaniu i atakowaniu homoseksualistów, a sam był gejem. Bycie homoseksualistą do późnych lat 60. wymagało przejawiania postaw homofobicznych po to, żeby być społecznie akceptowanym. Watykan jest co najmniej pół wieku do tyłu, gdy idzie o traktowanie osób homoseksualnych.

JB: Czy nie byłoby prościej, gdyby stał się bardziej tolerancyjny i bardziej wyrozumiały dla swoich kapłanów?

Stan obecny jest dla Kościoła przeciwskuteczny. Warto zaznaczyć, że kiedy mówię o tym, że wiele osób w Kościele to homoseksualiści, to nie znaczy, że to jest jednolita grupa. Są osoby, które odczuwają pociąg do tej samej płci, ale nie uprawiają seksu, czyli są wierne ślubom wstrzemięźliwości i celibatu. Potem są duchowni, którzy sporadycznie uprawiają seks, ale to skutkuje długotrwałymi wyrzutami sumienia, a są też duchowni geje, którzy mają stałych partnerów, wielu kochanków, albo korzystają z usług prostytutek. To bardzo szerokie spektrum.

JB: Kościół pozostanie w tym stanie zaprzeczenia?

Cały wywiad TUTAJ

Frédéric Martel

francuski pisarz i dziennikarz, doktor nauk społecznych. Jest autorem dziesięciu książek, najnowsza z nich „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie” w Polsce ukaże się 3 kwietnia nakładem wydawnictwa Agora.

Łukasz Pawłowski

sekretarz redakcji i szef działu „Kultury Liberalnej”. Twitter: @lukpawlowski

Jakub Bodziony

zastępca sekretarza redakcji „Kultury Liberalnej”. Twitter: @bodzionykuba

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale