13 obserwujących
84 notki
62k odsłony
  666   0

Proca Dawida

 

W kilku miejscach pisałem o impotencji Zachodu. Warto się jednak pokusić o stwierdzenie nie czego nie zrobiono, ale co zrobić można.

 


 

Założenia tego tekstu, nie będę ich tu rozwijał, zaznaczam po prostu punkty wyjściowe:

 

 

  1. Lepsza dla Polski jest jakakolwiek Ukraina niż brak Ukrainy. Tak, Ukraina nad którą powiewają flagi banderowskie i gdzie dzieci w przedszkolach uczą się na modelach jak rozcinać Polaków piłą na dwoje jest dla nas lepsza niż brak Ukrainy.

  2. NATO jako pakt militarny nie istnieje, jest obecnie luksusowym klubem dyskusyjnym. Ani Ukraina, ani Polska, ani w ogóle nikt nie może się spodziewać po NATO absolutnie niczego. Pisałem już o tym tutaj:http://kulturkampf.salon24.pl/458792,polska-bron-nuklearna



 

 

Teraz ważniejsze: co Polska może zrobić?

 


 

Jedną z opcji jest robienie tego co robimy w tej chwili - niczego. Radzio w krótkich spodenkach może się dwa dni nie wylogowywać z twittera, może grozić Putinowi że za chwilę wyśle mu list o tym jak się na niego gniewa, może podpisywać się pod inicjatywami Frau Kanzlerin. A kto dzisiaj pluł i łapał? A kto się w głowę podrapał? A kto dziś zgubił kalosze? O - o! Proszę! Dla Rosji i Putina ma to znaczenie mniejsze niż żadne. Państwo które wobec tego co się dzieje nie robi nic jest godne wyłącznie pogardy i kopniaka. Rosja jest jak prymitywny osiłek ze szkoły podstawowej. Im bardziej mu się okazuje uległość, na tym mocniejsze kopniaki można liczyć. Opcja nierobienia niczego nie jest atrakcyjna. Ściślej - jest nieatrakcyjna dla Polski. Jest idealnie atrakcyjna dla Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i tak dalej, bo nic nie robiąc nic na kryzysie ukraińskim stracić nie mogą. Polska to inna rzecz. Możemy mieć potworne bagno tuż za granicą i możemy niemal dosłownie wąchać dym z obozów koncentracyjnych.


 

Więc wojna? Wydaje się że tego chcą fejsbukowi radykałowie. Wiele gniewu skierowane jest na NATO, ale NATO jest militarnym klubem dyskusyjnym. Może ewentualnie wysłać siły pokojowe gdzieś gdzie nie są potrzebne, albo gdzieś (jak w Bośni), gdzie trzeba rzeźnikom pomóc ładować ofiary na ciężarówki. Poza tym NATO nie może nic. Żądanie od NATO jakiejś interwencji oznacza żądanie interwencji militarnej. Tak serio - kto chce umierać za Krym? Kto chce Trzeciej Wojny Światowej? Kto uważa Krym za na tyle istotny aby ją ryzykować?


 

Ukraina jest z konieczności pozostawiona sobie samej i jak dotąd, jak na państwo rządzone de facto przez anarchiczne zbiegowisko, postępuje nadzwyczaj mądrze. My musimy myśleć o sobie i o przyszłości w perspektywie 10 lat. Co możemy zrobić myśląc o sobie? Kilka rzeczy.

 

 

1. Głośno zażądać od Niemiec odblokowania Świnoujścia. Przypomnieć Merkel jej luźną obietnicę że jak trzeba będzie to się odblokuje. Właśnie teraz jest to “trzeba będzie”. Budowa Nordstreamu była wspólną niemiecko-rosyjską akcją wymierzoną w Polskę, zaczętą zresztą przez Kanclerza całkowicie otwarcie kupionego przez Putina. Obecna sytuacja na Ukrainie daje nam szansę odrobienia tego co reprezentant Berlina w Warszawie, Donald Tusk, zaniedbał. Głośne i oficjalne żądanie natychmiastowego odblokowania Świnoujścia będzie w tej chwili bardzo trudne do zignorowania przez Berlin.


2. Powrót do dywersyfikacji energetycznej. Dzięki Bogu i Brukseli Pawlakowi nie udało się oddać nas całkowicie na własność Gazpromowi. Niestety w Polsce zdrajcom narodu nic się nie robi i Pawlak będzie dalej dbał o rosyjskie interesy, ale mamy wciąż możliwość zapewnienia sobie innych źródeł gazu i paliwa. A gdybyśmy mieli takie inne źródła - można z tego skorzystać. Można zacząć coraz mniej korzystać z surowców rosyjskich.


3. Przywrócić szkolenie wojskowe dla ogółu ludności. Nie mówię o poborze, do tego nie ma powrotu. Ale jednomiesięczne, płatne szkolenie w okresie uniwersyteckim. I to, na wzór Izraela, dla całości narodu, niezależnie od płci. Nawet ludzie na wózkach powinni być w stanie używać broni automatycznej. Jeśli człowiek ma ręce - niech strzela. Tygodniowe szkolenia odświeżające co rok-dwa przez następne 10 lat. Nie jest aż tak ważne jak dokładnie to byłoby zaimplementowane, ale jest krytycznie istotne aby w ogóle było. Samo w sobie to nie jest jeszcze rozwiązanie, trzeba to powiązać z magazynami broni dla cywilów i planami rozdysponowania tej broni na wypadek kryzysu. Polska musi być w stanie uzbroić swoją ludność w przeciągu 24 godzin i to nie tylko w broń osobistą, ale również przeciwpancerną. Wiąże się z tym punkt 4:


4. Powszechne prawo do posiadania broni palnej, na wzór szwajcarski. Jest krytycznie ważne odebranie policji uznaniowości w tej sprawie i odebranie im narzędzi sabotowania prawa które wykorzystują w sposób całkowicie przestępczy. Naród który graniczy ze skrajnie agresywnym państwem specjalizującym się w masowym mordowaniu sąsiadów nie może sobie pozwolić na obronę polegającą na wtykaniu kwiatów w lufy karabinów. Taki kraj musi nauczyć się żyć z mieczem przy łóżku.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale