Zainspirował mnie @czubas, który popełnił notkę*, w której zestawił liczbę eutanazji kanadyjskich z liczbą juesejowych zabitych z broni palnej.
Cytuję fragmenty:
Według ostatnich danych (2024) więcej ludzi zmarło w Kanadzie na skutek państwowej eutanazji niż w USA wskutek zabójstw dokonanych z użyciem broni palnej. [...] Według Health Canada, w 2024 roku na skutek MAiD zmarło 16499 osób. [...] Dla porównania, w USA w tym samym 2024 roku 15345 osoby zostały zabite poprzez użycie broni palnej. Populacja Kanady - 41.6 miliona. Populacja USA - 341.7 miliona [...] Oczywiście, nie porównujemy tutaj tych samych przypadków, jednak mainstreamowe media od lat staraja się wywołać wrażenie, że życie codzienne ludzi w USA jest zagrożone ciągłym niebezpieczeństwem zostania zabitym, zwłaszcza wskutek użycia broni palnej.
Próbowałem się odnieść w komentarzach, ale administrator skasował mi 5 komentarzy; doprawdy nie wiem dlaczego. Ale to może i na dobre wyszło, bo co nagle to po diable i dziś mam jeszcze fajniejszy przykład; taki niemal 1:1.
I też sobie pomieszam dwa różne systemy walutowe.
Weźmy tę podaną populację w USA; i tych zabitych z broni palnej tamże. Mamy dwie liczby 341.700.000 i 15.345; a to daje średnio jednego zabitego na 22.268 osób. To za 2024 r.
A teraz Polska z 2025 r. Populacja 37.330.000 i 1.660 śmiertelnych ofiar wypadków drogowych; a to daje średnio jedną ofiarę śmiertelną na 22.488 osób.
Ergo: w USA zabijanie z broni palnej jest tak powszechne jak u nas śmierć w wypadkach drogowych (a nawet ciut bardziej).
c.b.d.u.
-----------------------------------------------------
* https://www.salon24.pl/u/czubas/1528112,kanada-swiatowym-liderem-w-eutanazji-seniorow


Komentarze
Pokaż komentarze (9)