Podejrzany o szpiegostwo w rękach służb. "Żyjemy w trudnych czasach"

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 34
Żandarmeria Wojskowa na terenie Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi 31-letniego starszego szeregowego rezerwy podejrzanego o szpiegostwo. Służby przeprowadziły akcję w piątek w związku z podejrzeniem działania na rzecz obcego wywiadu.

Z artykułu dowiesz się:

  • Kim jest zatrzymany żołnierz
  • Co zabezpieczyły służby
  • Jakie zarzuty stawia wiceszef MON
  • Jaką rolę odegrał kontrwywiad

Kim jest zatrzymany słuchacz łódzkiej uczelni?

Zatrzymany mężczyzna to 31-letni Wasilij, starszy szeregowy rezerwy z polskim i ukraińskim obywatelstwem. Uczestniczył w kursie przeszkolenia kadr rezerwy, określanym również jako kurs oficerski. Rzecznik Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi Adam Stępka potwierdził zatrzymanie jednego z uczestników kursu. Zainteresowanie sprawą wiąże się także z krótką historią uczelni. Ministerstwo Obrony Narodowej utworzyło ją 1 lipca 2026 roku, a oficjalna inauguracja pierwszego roku akademickiego odbyła się 2 października – dwa tygodnie przed zatrzymaniem. Mężczyznę ujęto na terenie placówki. 


Telefony, dokumenty i złoto. Znaleziono obciążające dowody

Podczas przeszukania przy zatrzymanym żołnierzu rezerwy zabezpieczono kilka różnych telefonów komórkowych, zestawy dokumentów oraz pieczątki. Służby znalazły również dużą ilość waluty i złoto. Mężczyzna jest podejrzany o szpiegostwo na rzecz obcego wywiadu.

Mężczyznę rozpracował wcześniej kontrwywiad wojskowy, czyli Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Zatrzymanie przeprowadzili żołnierze Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Łodzi na polecenie prokuratora działu do spraw wojskowych Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie.

Podczas poniedziałkowej wizyty w Sieradzu (19 października) wiceszef MON Cezary Tomczyk potwierdził informacje podane przez "Rzeczpospolitą”. Powiedział, że zatrzymany słuchacz rozpoznawał polskie instalacje wojskowe. Zaznaczył zarazem, że sprawa dotyczy podejrzenia, a jej ostateczna ocena należy do śledczych.

- Mogę potwierdzić, że doszło do zatrzymania słuchacza Wojskowej Akademii Medycznej. W sposób jednoznaczny dał się on poznać jako ten, który rozpoznaje pewnego rodzaju instalacje w Wojsku Polskim - stwierdził Tomczyk.   


Trudne czasy dla bezpieczeństwa 

Wiceszef MON zapowiedział rozliczanie takich spraw "twardą ręką”. Podkreślał też, że w trudnym czasie wszyscy powinni zachować czujność. - Wszystkie służby zadziałały tutaj tak jak trzeba. Wszystkie tematy, które dotyczą potencjalnego szpiegostwa, bo tu jeszcze sprawa nie jest przesądzona, w pierwszej kolejności są załatwiane przez służby kontrwywiadu - wskazał. 

- Chodzi o ochronę naszego interesu. I to my musimy być pewni, że zatrzymana osoba rzeczywiście była szpiegiem albo działała na rzecz obcego państwa. To jest dzisiaj przedmiotem śledztwa - komentował wiceszef MON, dodając, że "żyjemy w trudnych czasach, dlatego tak ważne są takie działania" w sferze bezpieczeństwa. 

Sąd ma podjąć dziś decyzję w sprawie ewentualnego zastosowania wobec zatrzymanego tymczasowego aresztowania. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie, a podejrzany pozostaje objęty czynnościami śledczych. Jak informował wcześniej resort obrony, w ciągu ostatnich trzech lat polskie służby ujęły łącznie 50 sabotażystów i dywersantów, którzy przebywają obecnie w aresztach i więzieniach.   


Fot. Żandarmeria Wojskowa/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj34 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo