Z artykułu dowiesz się:
- Kim jest zatrzymany żołnierz
- Co zabezpieczyły służby
- Jakie zarzuty stawia wiceszef MON
- Jaką rolę odegrał kontrwywiad
Kim jest zatrzymany słuchacz łódzkiej uczelni?
Zatrzymany mężczyzna to 31-letni Wasilij, starszy szeregowy rezerwy z polskim i ukraińskim obywatelstwem. Uczestniczył w kursie przeszkolenia kadr rezerwy, określanym również jako kurs oficerski. Rzecznik Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi Adam Stępka potwierdził zatrzymanie jednego z uczestników kursu. Zainteresowanie sprawą wiąże się także z krótką historią uczelni. Ministerstwo Obrony Narodowej utworzyło ją 1 lipca 2026 roku, a oficjalna inauguracja pierwszego roku akademickiego odbyła się 2 października – dwa tygodnie przed zatrzymaniem. Mężczyznę ujęto na terenie placówki.
Telefony, dokumenty i złoto. Znaleziono obciążające dowody
Podczas przeszukania przy zatrzymanym żołnierzu rezerwy zabezpieczono kilka różnych telefonów komórkowych, zestawy dokumentów oraz pieczątki. Służby znalazły również dużą ilość waluty i złoto. Mężczyzna jest podejrzany o szpiegostwo na rzecz obcego wywiadu.
Mężczyznę rozpracował wcześniej kontrwywiad wojskowy, czyli Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Zatrzymanie przeprowadzili żołnierze Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Łodzi na polecenie prokuratora działu do spraw wojskowych Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie.
Podczas poniedziałkowej wizyty w Sieradzu (19 października) wiceszef MON Cezary Tomczyk potwierdził informacje podane przez "Rzeczpospolitą”. Powiedział, że zatrzymany słuchacz rozpoznawał polskie instalacje wojskowe. Zaznaczył zarazem, że sprawa dotyczy podejrzenia, a jej ostateczna ocena należy do śledczych.
- Mogę potwierdzić, że doszło do zatrzymania słuchacza Wojskowej Akademii Medycznej. W sposób jednoznaczny dał się on poznać jako ten, który rozpoznaje pewnego rodzaju instalacje w Wojsku Polskim - stwierdził Tomczyk.
Trudne czasy dla bezpieczeństwa
Wiceszef MON zapowiedział rozliczanie takich spraw "twardą ręką”. Podkreślał też, że w trudnym czasie wszyscy powinni zachować czujność. - Wszystkie służby zadziałały tutaj tak jak trzeba. Wszystkie tematy, które dotyczą potencjalnego szpiegostwa, bo tu jeszcze sprawa nie jest przesądzona, w pierwszej kolejności są załatwiane przez służby kontrwywiadu - wskazał.
- Chodzi o ochronę naszego interesu. I to my musimy być pewni, że zatrzymana osoba rzeczywiście była szpiegiem albo działała na rzecz obcego państwa. To jest dzisiaj przedmiotem śledztwa - komentował wiceszef MON, dodając, że "żyjemy w trudnych czasach, dlatego tak ważne są takie działania" w sferze bezpieczeństwa.
Sąd ma podjąć dziś decyzję w sprawie ewentualnego zastosowania wobec zatrzymanego tymczasowego aresztowania. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie, a podejrzany pozostaje objęty czynnościami śledczych. Jak informował wcześniej resort obrony, w ciągu ostatnich trzech lat polskie służby ujęły łącznie 50 sabotażystów i dywersantów, którzy przebywają obecnie w aresztach i więzieniach.
Fot. Żandarmeria Wojskowa/East News
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (34)