Tym wszystkim, którzy w mniejszym lub większym stopniu zapoznali się z dorobkiem Feliksa Konecznego w zakresie nauki o cywilizachach, poruszany tutaj temat jest doskonale znany.
Wspomniany pan Feliks, zwrócił uwagę, że mieszanki cywilizacyjne nie koniecznie zawsze są dobrym rozwiązaniem, a zasadniczo, to że zawsze są złym rozwiąniem.
Na podstawie lat badań różnych kultur i cywilizacji, doszedł do wniosku, że w swoisty sposób one rywalizują. Tzn. doskonale wspógrają kultury w ramach jednej cywilizacji, dlatego też Włoch czy Hiszpan z powodzeniem mógł się aklimatyzować w Szwecji czy Polak w Niemczech. Możemy powiedzieć, że wciąż to ten sam porządek, ten sam sposób zachowania się choć w odcieniach. Jednakże, gdy mamy do czynienia z innymi cywilizacjami tzn. komplenie innymi sposobami zachowania się w podobnych sytuacjach, sprawy mogą, choć nie muszą przybrać inny obrót. Jaki obrót ? Ot choćby tworzenie równoległych porządków prawnych jak ma to miejsce w dzielnicach muzłmańskich w Niemczech czy Szwecji. Pan Feliks oczywiście był znacznie badziej dosadny. Można śmiało postawić hipotezę, że to właśnie z powodu braku takiej wiedzy, wypływa polityka spod hasła "wspólny burdel Europa". Samo słowo "burdel" należy rozumieć jako "bałagan" lub "dezorganizacja". Pytanie brzmi zasadnicze, czy jeśli po raz trzeci w najnowszej historii Niemcy poniosą porażkę, nie zachwieje to ich wiary w wartość własnej cywilizacji ? Oczywiście sytuacja nie tyczy tylko Niemiec, ale ze względu na najmocniej oddziaływujacą gospodarkę na otoczenie, to ich zachowanie ma największy, choć nie jedyny wpływ na pozostałych. To polecam pod rozwagę do dyskusji.


Komentarze
Pokaż komentarze