Do czego zdolny jest Pan Tusk - w imię utrzymania władzy - pokazała ostatnia sejmowa kadencja. Brak współpracy z opozycją, ciągłe jątrzenie i dzielenie społeczeństwa, wykluczanie i szczucie jednych na drugich. Jednak to co czeka Polskę w perspektywie najbliższych 4 lat można sobie tylko wyobrazić. Agresywne wypowiedzi nowego koalicjanta PO ostatecznie obniżą poziom dyskursu publicznego. W partii Palikota znajduje się szereg osób skupionych głównie na tematach drugorzędnych i mało istotnych jednak społecznie drażliwych. Co zatem, już niedługo nas czeka? Będzie aborcja, dopalacze, walka z kibicami, cenzura internetu, in vitro, wojna z Kościołem i księżmi zapewne pornografia i prostytucja. Przez pewien czas na młodych, bezrobotnych ludziach taka optyka odniesie sukces jednak w dłuższej perspektywie najważniejszy będzie chleb, a dokładniej jego brak na domowym stole.
Prawdopodobnie po 2-3 latach społeczeństwo powie dość a błyskawicznie rosnąca rzesza ludzi wykluczonych z rynku pracy doprowadzi do politycznego przesilenia. Obóz rządzący niezdolny do skutecznego przeprowadzenia najbanalniejszej inwestycji tj. wybudowanie kawałka prostej, niedziurawej drogi, doprowadzi - prędzej czy później - Polskę na skraj bankructwa. Bo jak powiedział red. Wróblewski najbardziej entuzjastycznie na reelekcję Pana Tuska zareagowały tajemnicze "rynki finansowe", których nieopodatkowane zyski wydają się teraz bezpieczne jak nigdy.
To prawda - PO nie musiała w tej kampani absolutnie nic obiecywać, bo z poprzednich obietnic wyborczych wszystkie pozostają wciąż aktualne. Jednak osobiście - patrząc na twarze kolegów Pana Tuska - uważam, że w obozie PO istnieje świadomość zbliżającej się nieuchronnie finansowej klęski państwa. A nadchodzący nieubłagalnie gospodarczy kryzys spełni tutaj rolę swoistego "katharzis" polskiej sceny politycznej, wyrzucając na śmietnik historii ludzi małych perspektyw zorbitowanych na własnym nosie.
Dlatego jeżeli ktokolwiek myśli, że Pan Tusk przejdzie do historii zapamiętany jako wielki reformator, bredzi bo zamiast 100 dni ciężkiej pracy i pakietu niezbędnych reform czeka nas zapewne kolejne najdłuższe expose w historii świata i ponowne 4 lata nieustannej obsesji ŻYDEM KACZYŃSKIM.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)