Zapewne zanim ktokolwiek zdąży przeczytać co autor miał na myśli wirtualni cenzorzy pracujący w pocie czoła ku chwale Polski Ludowej zablokują potencjalny dostęp do tej notki. Notki bezczelnie rozprawiającej się z polityczną poprawnością panującą na salonach, o której wszyscy wiedzą ale każdy funkcjonariusz boi się powiedzieć.
Oglądając współczesne polskojęzyczne media państwowe i prywatne dochodzę do wniosku, że jest to profesja wyjątkowo sprostytuowana, w której pierwsze skrzypce grają najlepsi alfonsi i popularne kurtyzany. Oczywiście nikt nikogo za rękę nie złapał dlatego nie sposób udowodnić oddawanego na oczach i uszach milionów telewizyjnych widzów i radiowych słuchaczy płatnego sekso-dziennikarstwa. Jednak po owocach ich poznacie, stąd biorąc w ubikacji do ręki teksty znanych i lubianych płatnych funkcjonariuszy pokroju Kubiak, Morozowskiego, Lisa, Czuchnowskiego i - Boże zlicz to stado za mnie – mamy empiryczny dowód na istnienie świata przestępczego kontrolującego najbardziej wpływowych funkcjonariuszy w Polsce.
Za rogiem kryzys, Tusk jak chłopek Kłopotek wyskakuje z kapeluszem nowych podatków i akcyz, błazen z Lublina rzuca z penisa pomysłami o opodatkowaniu księży i prostytutek a tutaj taka cisza. Temat tabu, jakby problem prostytucji dziennikarskiej nie istniał, jakby Stokrotka sama rosła polna a Danuta Wałęsa i kto nie Mieciem tego zmieciem nad nią szumiał gaj.
Podatek od prostytucji funkcjonariuszy mediów to temat zakazany nawet tutaj, stąd zablokowane konto i ostrzeżenie od administratorów portalu. Andrzej Celiński, Kazimierz Kurz, Marek Siwiec, Ziemia Kaliska i wielu innych pomniejszych lewaków doskonale wiedzą o czym mówię. Bo problem prostytucji świata mediów nie zniknie i zamiast walczyć z motyką na Słońcu należy tę szarą strefę zalegalizować. Być może dzięki temu poznamy nazwiska rosyjskich i niemieckich alfonsów wykorzystujących polskie funkcjonariuszki prywatnych telewizji TVN i popularnych audycji radiowych Radio Eska Rock.
Legalizacja prostytucji męskiej oraz żeńskiej w świecie mediów to również możliwość podratowania budżetu państwa oraz zapewnienia wielu osobom świadczeń medycznych i zrefinansowania badań laboratoryjnych na obecność śmiercionośnych chorób przenoszonych drogą ustną.
Funkcjonariusze! Nie bójcie się. Wyzwólcie się od swoich alfonsów. Legalizacja waszej profesji was wyzwoli.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)