Oglądam ci ja sobie TVN24 - tę krynice zła wszelkiego - i akurat trafiam na wywiad z miłą panią, byłą minister finansów. Zaawansowany wiek nie pozwala mi przypomniec sobie jej nazwiska.
W trakcie rozmowy padło pytanie - czy bedą wprowadzone nowe podatki i zniesione ulgi (cyt. z pamięci). Na co padła dośc charakterystyczna odpowiedż.
- Nie zostaną wrowadzone i ulg nie zniosą ponieważ zaraz są wybory. - No tak, odpowiada redaktor, ale prezydenckie sa za chwilę, więc może potem.
- Potem nie, bo są wybory do parlamentu.
I coż nam to mówi? Ano jedynie to, że jak już nie raz napisano, dla rzadzących liczy się nie dobro kraju, nawet dużym kosztem dla wszystkich, tylko liczy sie wygrana w wyborach i partyjny interes.
To oczywiste, a naród co wybory daje się aparatczykom ze wszystkich stron nabrać zapominając o tym co było 4 lata wcześniej. O tym co obiecywano. I zapomina - jakich obietnic nie spełniono.
A że partie między soba nie różnia się za bardzo, to wyborca i tak patrzy tylko na ostatni spot reklamowy.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)