Lagriffe Lagriffe
1002
BLOG

Powiat myszkowski - poligon przed efektem Carringtona

Lagriffe Lagriffe Polityka Obserwuj notkę 0

 Jakiś czas temu pisałem o  efekcie Caringtona, który może się nam przytrafić za dwa/trzy lata. 

Efekt Carringtona polega na tym, że wielka protuberancja na Słońcu może obmyć całą Ziemię impulsem elektromagnetycznym.  Jak wiemy z lekcji Przysposobienia Obronego taki impuls niszczy wszelkie urządzenia elektryczne i elektroniczne.  Efekt Carringtona może zniszczyć wiele, ale najgroźniejsze będą skutki zniszczeń w elektrowniach i sieciach przesyłowych.  Wynikiem może być zatrzymanie produkcji i przesyłania prądu na wiele lat. Niektóre oceny mowią o dwudziestu latach potrzebnych na odbudowę systemu. 

 

Od tygodnia brakuje prądu w powiecie myszkowskim. Wykupiono wszystkie generatory prądu na całym Śląsku.  Wojewoda chce wprowadzić stan klęski żywiołowej.  I to tylko dlatego, że w jednym powiecie siadło światło. 

Generatory prądu chodzą na ropę. Ropę dostarczają stacje benzynowe. Kiedy spotkamy się z Efektem Carringtona żadna stacja benzynowa nie będzie działać. Nie będzie czym napędzać tych generatorów. 

 

Bez prądu nie ma niczego w dzisiejszych czasach.  Jedzenia, transportu, ogrzewania i przede wszystkim WODY. Cała cywilizacja oparta jest na energii. Jeszcze  kilkadziesiąt lat temu było w kraju mnóstwo koni, mogących pracować na roli i obsługiwać transport.  Dziś konie są jednie luksusowe. 

 

Powiat myszkowski jest w tej chwili obsługiwany przez całą okolicę, w której prąd jest. Ci których nie stać na generatory marzną w domach i mają wielkie problemy.  A wodę dostarcza straż pożarna. 

 

Europa skupia się na tematach zastępczych (np. żarówki, ocieplenie klimatu) zamiast dbać o przeżycie za dwa, trzy lata. A wystarczy zbudować tani system ostrzegania i plan wyłączania po kolei sieci energetycznych. Trzeba także zbudować systemy ochronne dla transformatorów. ( Słyszałem, że USA po cichu, bez rozgłosu przygotowują się do tego kataklizmu - i wtedy będą królami świata, oni jedyni będą w pełni funkcjonalni, podczas kiedy reszta świata cofnie się do epoki kamienia łupanego).  

 

Nie jesteśmy w najmniejszym stopniu przygotowani do życia bez prądu. Nie ma świeczek, nie ma piekarni na węgiel, nie ma NICZEGO, co by pomogło przeżyć, kiedy prądu nie stanie. 

 

Będzie za to wystarczająco dużo silnych, młodych mężczyzn, którzy siłą będą zdobywać, co im potrzebne. Wojsko i policja także działa w oparciu o prąd. Nie mają systemów łączności na wypadek takiej awarii. Co więcej nie ma już skoszarowanych  rekrutów. Nie będzie sił mogących utrzymać porządek. Zacznie się rzeź i kannibalizm - brzmi to jak jakaś bajka o żelaznym wilku -  wystarczy sobie wyobrazić duże miasto bez prądu ( jedzenia, wody...) przez dwa tygodnie. 

 

A można by się zabezpieczyć, gdyby politycy nie myśleli jedynie dwa miesiące naprzód. 

 

 

 

Lagriffe
O mnie Lagriffe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka