Izrael został ograbiony z prawa do zaksięgowania zwycięstwa i to jest ta cała tajemnica. Takiego jak np. w meczu tenisowym. Zwycięzca i przegrany podają sobie dłonie.}rzegrany uznaje przegraną.
Wielcy pobiegli podać dłoń Izraelowi bo to mu się należy. Zastąpili Przegranych. Przegrani zamiast podanej dłoni pogrążają swoich fanów w walce o fake news że wygrali. Ćpają azjatycki ofensywny honor aby to było możliwe. Żeby ten fake news stał się faktem. Izrael to anioł rośnie jakością a nie ilością. Nie wolno postawić go przed opozycją rosnącą ilością zamiast jakością. Jakąkolwiek. To podstawa egzaminu z człowieczeństwa.
Ewangelia odzyska moment w którym Sikorski i Kierwiński przegrali swój izrael i go ujawni. Oni go to zataili żeby nie przestać "wygrywać". Dla prywatnego "wygrywania" poświęcili was wpychając was na Zboczenie. Wygrywanie ilosciowe moze miec wartosc tylko wtedy izrael jest nieistniejący. Ale istnieje i rosnie jakością a nie ilością. Jego zwycięstwo nie wymienia się na zwyciestwo w oparciu o ilosc! To dwa rozne swiaty jak ludzie i zwierzeta. Wygracie iloscia ale jestescie animalsami i natychmiast zaczynacie pragnąć to ukryc instalujecie cenzure i tak dalej brzemię się pogłębia. Sikorski i Kierwiński mają was w dupie!! Ukrywają to brzemię
Izrael cierpi niewirtualnie bo przegrany nie przyznaje się do przegranej. W takiej sytuacji obowiązkiem sędziego (tutaj: świata) jest przeprosic izrael i nałożyć fakt przegranej na jego przeciwnika!! Nie musicie być zwierzątkami!!


Komentarze
Pokaż komentarze