Na salonie jest wielu "blogerów", którym nie można zadawać pytań, na które nie potrafią odpowiedzieć. Uważają oni, że w sytuacji braku argumentów mają oni prawo pytającego ocenzurować, czyli pytanie usunąć, a pytającego zablokować. Do takich cenzorów należą: Łukasz Warzecha, Eternity, echo24, piko, kelkeszos, skamander i wielu, wielu innych mniej znanych, którym wydaje się, że gdy niewygodny komentarz prostacko usuną, a autora komentarza zablokują, wygrają dyskusję.
Do takich blagierów należy też Waldemar Żyszkiewicz, którego wczoraj rozwścieczyło pytanie:
"O jakich "potrójnych stawkach za zgłoszenie" prawisz?"
W którym dopytywałem o jego tezę - "korumpowania służby zdrowia potrójnymi stawkami za zgłoszenie przypadków czy śmierci "z feralnym patogenem""
Waldemar Żyszkiewicz najwyraźniej nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie i zamiast odpowiedzi rzucił kilka oszczerstw na mój temat niezwiązanych z omawianym tematem. Po moim stwierdzeniu faktu, że wypisuje kłamstwa na mój temat, rozjuszył się jeszcze bardziej, mój komentarz usunął, a mnie zablokował.
Ale to nie wystarczyło temu blagierowi. Musiał swoje oszczerstwa na mój temat powtórzyć w kolejnym komentarzu. Bo przecież użytkownik Salonu, który zadaje pytania, na które Żyszkiewicz odpowiedzieć nie umie, musi być trollem z "politycznej farmy". Hehe.
Na koniec wklejam ten usunięty przez Waldemara Żyszkiewicza mój komentarz. Na pamiątkę.
[komentarz usunięty przez autora notki]
@Waldemar Żyszkiewicz "Nie tym tonem, młody Kolego, który nawet nie pamiętasz, kiedy słyszałeś NMN po raz pierwszy : )"
Hehe. Pytanie za trudne? Ojoj, jak mi przykro, ale to znak, że nałgałeś.
A NMN usłyszałem po raz pierwszy na imprezie u znajomego i pamiętam to doskonale. Więc kolejne łgarstwo.
Widzę, że argumenty się staremu "koledze" skończyły i przeszedł w tryb insynuacji i załganych argumentów ad personam. Szybko. Hehe.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)