78 obserwujących
864 notki
1435k odsłon
  2139   4

Koniec Putinowskiej ery staje się faktem

Wojna trwa i pokazuje z dnia na dzień coraz bardziej swoje niszczycielskie oblicze. I coraz bardziej uświadamia, że wolność, demokracja i sprawiedliwość to pojęcia nie tak bardzo oczywiste a koszty związane z walką o ich urzeczywistnienie nie da się, ot tak Po Prostu, oszacować i przeliczyć. Tym bardziej jeżeli walczy się z dyktatorem nie liczącym się z nikim i niczym poza własnymi zbrodniczymi ideami opartymi na populizmie, zniewoleniu własnego narodu i wyeliminowaniu wszelkich politycznych przeciwników. Tyrania i dyktatura we własnej osobie.

Putin a właściwie powinno się nazywać go nowym hitlerkiem, pokazał otaczającemu go światu środkowy palec i rozpoczął cyniczną i zdradziecką agresję taką jak Hitler i Stalin w 1939 roku. Przestał liczyć się z pozorami atakując otwarcie Ukrainę. Liczył na podziały zachodnich demokracji nie mogących do tej pory pokazać mu zaciśniętej pięści i wspólnego frontu walki z barbarzyństwem. Przeliczył się i przekroczył Rubikon. Może tylko przegrać. Nie dzisiaj czy jutro, może nawet nie za kilka miesięcy. Ale wynik jest już ustalony, a karty Historii zapisane.

Putinizm to system oparty na interesach służb bezpieczeństwa, oligarchów, klik urzędniczych skorumpowanych jak za carów bywało. Kierujący się imperialistycznymi ideami, wpojonymi skutecznie we własne społeczeństwo, panowania nad światem Oparty bezpośrednio na bezwolnym narodzie przyzwyczajonym od wieków do funkcjonowania w chorym systemie zależności, w którym wolność była nic nie znaczącym hasłem oznaczającym jedynie chore społeczeństwa. Bolszewicka rewolucja wyrosła początkowo na wzniosłych ideach mogła tylko funkcjonować na skutek terroru kontynuowanego po wojnie przez komunistyczne reżimy. Putin opierał się na tych podstawach, z jednej strony umiejętnie zniewalając własne społeczeństwa i budując system zależności, w którym oligarchowie i służby byli głównymi beneficjantami, a z drugiej wykorzystując głupotę, ale także niezbywalne cechy systemów demokratycznych, muszących najpierw poznać na własnej skórze, co oznacza robienie „interesów” z dyktatorami.

Koniec Putina jako cara Rosji nie oznacza oczywiście końca „putinizmu”, gdyż rosyjski lud nie jest na to przygotowany, a zdolności tego państwa do samo-uzdrowienia zostały skutecznie, na wiele lat wyeliminowane. Zmiana świadomości to nie jest proces na miesiące lecz na generacje, a trwająca wojna i jej skutki będą odczuwalne jeszcze przez dekady. Ale chociaż Ukraina broni się dopiero od tygodnia, to poszukiwanie następcy lub następców z pewnością już się odbywa. Nie są to sprawy dostające się łatwo do opinii publicznej, lecz walka interesów, straty oligarchów i całej Rosji uruchamiają nowe lub drzemiące do tej pory pod powierzchnią siły próbujące ugrać swoje w walce o władzę.

Zapaść cywilizacyjna w Rosji zaczyna być faktem. Skali sankcji będzie się dopiero ujawniać i powoli zżerać nie tylko agresora. Będziemy i my to odczuwać na swojej skórze i warto już teraz przygotowywać się na nowe wyrzeczenia i nową, tworzącą się sytuację. Prawdopodobnie miliony uchodźców, załamanie się gospodarek, horrendalne ceny energii i benzyny, brak niektórych towarów i zwiększająca się inflacja – nowe wyzwania i świadomość nowej rzeczywistości o której do tej pory nikt nie myślał, a która już jest obecna. A przecież dochodzi do tego zmiana kursu naszego największego handlowego partnera z zachodu czyli Niemiec. Gigantyczny wzrost, o 100 miliardów euro tylko w tym roku, wydatków na obronność. Jakie to będzie miało konsekwencje na nasze polityczne priorytety? Jak nasi politycy i nasz rząd będą na to reagować? Jakie są plany na europejskie siły zbrojne w ramach UE? I czy obecne niesnaski i kłótnie z Brukselą ustąpią miejsca nowym priorytetom, aby jak najszybciej otrzymać unijne fundusze? Czy może jednak będzie Ziobro z Jakim oskarżał Morawieckiego o zdradę patriotycznych interesów i żądał wystąpienia z Unii?

Wojna u naszych granic i jej skutki będą zmieniać nasz kraj. Już w tej chwili warto zacząć myśleć o konsekwencjach tych zmian. I zacząć ustawiać priorytety spraw istotnych lub mniej ważnych. Bo to one będą decydować o przyszłości naszego państwa.


Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka