Papież Franciszek rozpoczął swój pontyfikat i wygłosił pierwszą naukę dla wiernych. Oglądany i wysłuchany przez miliony i tysiące pokazał coraz bardziej widoczne cechy bezpośredniości, życzliwości i mądrości. Coraz bardziej kojarzy się z Janem XXIII, na razie swoimi cechami osobistymi i franciszkańską przeszłością ale należy przypuszczać również nowym podejściem do kierowania Kościołem.
Opierając się na dzisiejszej Ewangelii o Marii Magdalenie poddał analizie pojęcie miłosierdzia, jednego z najważniejszych pojęć w katolickiej Wierze o którym tak łatwo się zapomina lub wypacza jego znaczenie. Przypomniał nam również o przebaczaniu będącym nieodzowną częścią miłosierdzia wydobywającym z nas, to co najlepsze. Świat już by nie istniał bez przebaczenia, tego boskiego ale może przede wszystkim tego ludzkiego, w stosunku do innych.
Życzenia „dobrego obiadu i dobrej niedzieli” zakończyły naukę i modlitwę.
Franciszek zaskakuje świeżością, brak u niego majestatu, człowiek czuje się „luźniej” i bardziej naturalnie. Wyczuwa się mądrość mówienia zwykłym językiem o sprawach ważnych, południowy temperament ale również głębokie, intelektualne pokłady. Układa to się w ożywczą prostotę i wyczuwalny kontakt z ze słuchaczami. Mówi codziennym językiem do wsłuchujących się w Jego słowa. To nie jest wygłaszanie kościelnych dogmatów i pograżanie palcem, to jest Po Prostu nauczanie podstaw katolicyzmu leżących tak często w zapomnieniu lub opacznie rozumianych.
Papież Franciszek pokazuje cechy osobiste charakteryzujące pontyfikat Jana XXIII (1958-1963). Prostota, brak watykańskiego „napuszenia” i ceremoniału, chęć kontaktu z wiernymi i franciszkańskie ubóstwo. Wiadomo na razie iż niechętnie odnosi się do wymuszonych tradycją różnorodnych papieskich „kreacji” i „ubiorów”, myśli o uproszczeniu osobistych pomieszczeń mieszkalnych i preferuje własnoręcznie przygotowane posiłki. Nie uda mu się oczywiście samemu ich przygotowywać ale wskazują te upodobania z kardynalskich czasów iż nie tęskni za przepychem i blichtrem. Swoje posługi ludowi bożemu chce prowadzić w innej atmosferze prawdopodobnie rewolucjonizującej watykańskie obyczaje.
W czasie spotkania z dziennikarzami kilka dni temu wypowiedział kilka sentencji pokazujących Jego stosunek do roli Kościoła w społeczeństwie. Jedna z nich” „Kościół nie ma wymiaru politycznego, ale duchowy” – pokazuje bardzo wyraźnie rolę jaką widzi dla duchowieństwa. Chyba nie myślał w tym momencie o polskich, rozpolitykowanych biskupach ale sygnał jest wyraźny. Jak również posłanie dla dziennikarzy, chyba nie tylko katolickich: „Wasza praca wymaga ciągłego pogłębiania wiedzy, czytania, wysiłku”. Czyżby znowu myślał o Polakach? J A co powiedzieć o słowach: „Kościół musi wrócić do ubóstwa!”? To już nie tylko nasi krajanie ale cały zachodni katolicki Kościół który od czasów Jana XXIII „wytrwale” traci serca zachodnich katolików zapominając przez ostatnie dekady o swoich franciszkańskich, wyjściowych założeniach sprzed 2.000 lat.
Czy Franciszek zacznie rewolucjonizować KK tak jak Jego poprzednik z początku lat 60-tych? Potrafi wprowadzić ożywcze prądy wzmacniające katolicką Wiarę w Europie? Czy będzie magnesem przyciągającym złaknionych Wiary do KK? Czy będzie wstanie zmienić sformalizowany język i wypowiadający się wyuczonymi formułkami kler tak aby trafił do serc wiernych i potrafił znaleźć w nich oddźwięk?
Początki pontyfikatu Franciszka są więcej niż obiecujące i dają nadzieję na „wstrząśnięcie” nie tylko watykańską ale całą światową hierarchią Kościoła. Do tego potrzebne jest oczywiście wiele działań reformujących zaśniedziałe kościelne struktury. Nie będzie to proces łatwy i trudno ocenić na ile nowy Papież może liczyć na duchowe wsparcie kościelnej organizacji. Nie jest ona zbytnio przygotowana na „rewolucyjne”, do pewnego stopnia, zmiany, ale wymuszenie przez obecnego, rzymskiego biskupa posunięć „popularyzujących” katolicką Wiarę na świecie jest nie tylko możliwe ale i konieczne. Należy mieć nadzieję, że ten proces szybko się rozpocznie i będzie istotnym krokiem w spełnieniu nadziei pokładanych w papieżu Franciszku przy koniecznym reformowaniu instytucji której jest pierwszym Namiestnikiem.



Komentarze
Pokaż komentarze (27)