RAZ znowu „walnął” w PiS. W najnowszym tygodniku „Do Rzeczy”, publikuje swoje przemyślenia z których dwa pierwsze zdania streszczają całą filozofię na temat pisowskiej opozycji dążącej do władzy:„Partia polityczna istnieje z zasady po to, żeby wygrać wybory i zdobyć władzę.Chyba, że partia polityczna nazywa się Prawo i Sprawiedliwość.”.Mocne słowa ale poparte tendencjami wykazywanymi w coraz to większej ilości sondaży, PiS traci poparcie wyborców.
Ziemkiewicz nie jest pierwszym krytykującym Prawo i Sprawiedliwość. Jednak jego głos ma inną wagę niż np. panów Niesiołowskiego czy Palikota. To jednak niezależny od władzy dziennikarz, którego o sympatię do Tuska czy PO raczej trudno posądzić a określenie „rządząca mafia” nie pozostawia żadnych złudzeń. Tym bardziej znaczące są jego oceny dotyczące tego co robi lub nie robi partia Kaczyńskiego. A robi wszystko aby nie dojść do władzy bo wtedy trzeba by naprawdę zacząć coś robić a nie bardzo jest z kim i jak.
Jak przekonuje nas RAZ tragedia smoleńska jest doskonałym pretekstem aby zmniejszyć popularność PiS’u wśród wyborców a promowanie Macierewicza z jego, coraz to nowymi, teoriami spiskowo-zamachowymi jest niezawodną metodą aby odstraszyć wahających się i niezdecydowanych. Niekonsekwencja, brak logiki, co kilka miesięcy zmieniające się hipotezy bo przecież w 3-cią rocznicę przekonywał nas Macierewicz: „Po tych blisko trzech latach badań mogę powiedzieć z olbrzymią dozą pewności i prawdopodobieństwa, że relacje o tym, że trzy osoby przeżyły, są wiarygodne”.Zmienia się ilość bomb, miejsce wybuchu (ostatnio salonka prezydencka), miejsce brzozy której właściwie nie było. Dochodzą zdjęcia z rosyjskich portali, wybuchowe filmy ruskiej TV, dowody nie są dowodami a właściwie prokuratura te dowody fałszuje.
Ziemkiewicz nie pozostawia suchej nitki na ekspertyzach i ekspertach zespołu parlamentarnego. Ośmiela się powiedzieć iż ktokolwiek z zagranicznej uczelni blefujący w jakiś sposób sensacyjną tezą zostanie przez pana Antoniego przyjęty z otwartymi ramionami i desygnowany do roli lotniczego „autorytetu” chociaż dotyczące tego kontrowersje istnieją nie tylko po stronie „rządowej” ale również w samym gronie naukowców ZP. Zdrajcy dezawuujący ustalenia prezentowane przez Macierewicza znajdują się nawet w „Naszym Dzienniku” który, o dziwo, propaguje innych ekspertów niż ci wybrani przez pana Antoniego.
„Antoni Macierewicz przez cały swój polityczny życiorys konsekwentnie starał się być właścicielem najbardziej radykalnej narracji. W każdej sprawie”twierdzi popularny dziennikarz. Odnosi się to chyba również do raportu w sprawie rozwiązania WSI bo przecież głosy, nie tylko w PO, odwołujące się do wzięcia na wokandę sposobu w jaki Macierewicz „rozwiązał” ten problem ciągle są obecne i analizowane przez sejmową komisję. Wcześniej czy później PO będzie chciało wykorzystać ten „straszak” bo przecież pan Macierewicz robi co może aby dostarczyć głosów tej partii.
Macierewicz na emeryturę nie odejdzie, Jarosław Kaczyński również nie. Wybory co prawda dopiero przed nami ale scenariusz zdaje się powtarzać: prawie już PiS złapał Pana Boga za nogi ale w ostatniej chwili okazuje się to kolejną iluzją. Będzie można jeszcze kilka lat, tym razem już na pewno najwierniejszymi z wiernych, pomachać szabelką w Brukseli w oczekiwaniu na następne zamachowe hipotezy pana Antoniego. Bo przecież smoleńskiego paliwa starczy jeszcze na dobrych kilka lat.
Rafał Ziemkiewicz puentuje swój artykuł w sposób nie pozostawiający wątpliwości:„Groza powrotu do władzy nieco się rozproszyła. Można wrócić do wygodnego partyjnego narzekactwa na złowrogą rolę wrogich mediów i piętnowania odstępców oraz zdrajców sprawy. Jak dobrze pójdzie, da się przetrwać w wiecznej opozycji jeszcze niejedne wybory.”


Komentarze
Pokaż komentarze (18)