Lchlip Lchlip
2442
BLOG

Mroczne ścieżki obrońców Wiary

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 113

 Przykro to pisać. Szczególnie przed zbliżającym się wspaniałym Świętem kanonizacji Wielkiego Polaka. Ale nie można przejść do porządku dziennego nad przypadkami aberracji obecnych w głowach niektórych osób uważających się za katolików. Obrony za wszelką cenę nadużyć i wynaturzeń kładących mroczny cień nad katolicką Wiarą. Zdarzających się mniej lub bardziej sporadycznie ale tym więcej nadających się do wypalenia ogniem i mieczem gdyż będących całkowitym zaprzeczeniem posłania jakie i Chrystus i Jan Paweł II nam pozostawili.

Nadużycia w zabrzańskim ośrodku wychowawczym zajmującym się dziećmi i nieletnimi i prowadzonym przez zakon sióstr boromeuszek został ostatnio nagłośniony przez media. Skazana za bicie, przyzwalanie na przemoc, także seksualną w stosunku do nieletnich, osoba uchylała się przez 3 lata od podporządkowania się wyrokowi. Zły stan zdrowia i wiek (59 lat) miały być usprawiedliwieniem na odbycie kary. Wyrok był prawomocny i skazana nie kwestionowała faktów w nim opisanych. Jak twierdzi inna siostra z zakonu, „siostra Bernadetta cierpi wspominając wydarzenia sprzed lat i odpokutowała już za swoje winy”.

Sprawa ciągnie się od roku 2008 i dotyczy wydarzeń sprzed roku 2006. Przez ten czas kościelna i zakonna hierarchia nie zajmowała się tą sprawą. Nie było upomnień, nagan, ostrzeżeń i potępienia tego co działo się w kościelnej instytucji. Nie powołano żadnej wewnętrznej komisji do weryfikacji odrażających faktów. Zmowa milczenia, strach przed upublicznieniem, przejście do porządku dziennego nad tak szokującymi wydarzeniami w katolickim ośrodku wychowawczym. Nikt się niczym nie przejmował i nie pomyślał, że bomba przecież kiedyś wybuchnie. Głowa w piasek i strusiowi polityka negowania nadużyć we własnych szeregach.

Na salonie24 został wypromowany tekst „obrońcy” siostry Bernadetty. Warto zapoznać się z kilkoma cytatami aby zrozumieć sposób myślenia blogera „Mikker”:

- wyrok jest w swej głupocie niesprawiedliwy,

-to nie siostry czy księża są winne swoich zachowań wobec podopiecznych tylko winne jest środowisko, w którym ci podopieczni się wychowywali za prawną zgodą zdegenerowanego moralnie państwa,

- nikt tych sierot nie chciał. Skoro nikt nie chciał, to tylko dlatego, że musiały być one wyjątkowo  do szpiku kości zdegenerowane,

- Zamiast więc oskarżać bezpodstawnie proponuję na próbę samemu zająć się takimi zepsutymi moralnie sierotami,

- to nie atak na jedną, konkretną  zakonnicę która nie mogła wytrzymać psychicznie z zdeprawowanym  motłochem…. To także  kolejny przykład perfidnego ataku ateistycznego państwa na Kościół Katolicki, na bezbronne dzieci.

Bloger „Mikker” to wierzący katolik. Broni skazanej za przemoc fizyczną w stosunku do dzieci i za stwierdzone seksualne ich wykorzystywanie w ośrodku. Oskarża dzieci, media i państwo. I chce nam udowodnić swoją rację. To nie skazana ale jej wychowankowie czyli dzieci są winne. Ona robiła to co powinna i to co musiała. Inaczej się przecież nie dało a homoseksualne wykorzystywanie nieletnich w ośrodku to nie jest właściwie istotne, przecież to wina środowiska.

Wypromowana notka cieszy się popularnością. Ale co ciekawsze są obrońcy takiego stanowiska. Wszystko było cacy, a to tylko rodzaj spisku przeciwko Katolickiemu Kościołowi. Wrogie siły się sprzysięgły aby mu zaszkodzić.

Sprawa siostry Bernadetty jest kolejną i na pewno nie ostatnią sprawą nadużyć, błędów czy inaczej mówiąc „grzechów” w KK. I schemat ciągle się powtarza: to nie My jesteśmy winni, to Oni. Obrońców nie brakuje, jasne i konkretne potępienie nie pojawia się a zmowa milczenia jest jedyną odpowiedzią. Do momentu odkrycia następnej afery o której hierarchia katolicka dowie się z mediów. Bo przecież każda z nich jest atakiem na katolików. Tylko ja się pytam: JAKICH KATOLIKÓW?

 

Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (113)

Inne tematy w dziale Polityka