Gratulacje należą się zwycięzcom! PiS wygrało po raz pierwszy po 7 latach i ta partia zasłużyła na powinszowania. Umiała zmobilizować swoich wyborców i pokazała PO, dawno przez nich nie oglądane plecy. Zimny prysznic dobrze rządowej partii zrobi i trochę zmniejszy zadufanie w oczywistości typu: i tak mamy wygraną w kieszeni. A pierwsze zadanie to wysłanie PKW na zasłużoną emeryturę, gdyż panowie (i pani) wydaje się iż z czasów PRLu, swoje zrobili aby całkowicie skompromitować swoje „zawodowe” umiejętności i przy okazji informatyków projektujących w końcu nie tak zbyt skomplikowane systemy informatyczne.
PO bez Tuska dostało zadyszki ale druga partia rządowa czyli PSL wprost przeciwnie. Pomimo wyraźnie skierowanej pisowskiej kampanii na odebranie głosów ludowcom nie bardzo to się udało. PSL umocniło się w rządowym siodle i pan Piechociński ma powody do zadowolenia. PSL to jedyna partia w polskim, politycznym krajobrazie, od lat mająca prawie niezmienny elektorat i od lat będąca języczkiem u wagi w realizowanych koalicjach. Tak będzie i tym razem, gdyż w większości wypadków w sejmikach wojewódzkich będą zawierane koalicje, w których ludowcy mogą rozdawać karty.
SDLowska lewica pod przywództwem Leszka Millera będzie musiała poważnie się zastanowić nad wysłaniem swojego lidera na emeryturę. Odcinający kupony z dawnych „zasług” były PZPRowiec jest wyraźnie gotowy do zajęcia się czym innym niż zdobywaniem głosów dla swojej partii. Cała lewica musi być gruntownie odmieniona jeżeli chce jeszcze marzyć o trzecim miejscu na politycznej arenie. Potrzeba nowoczesnej lewicy jest oczywista ale nie może ona być oparta na starych komunistycznych ideałach. Różnorodność politycznych ideałów musi zapewniać również obecność lewicowych poglądów (proszę nie mieszać z komunistycznymi), gdyż są one Po Prostu obecne w polskim społeczeństwie.
Przy dostępnych analizach obecnych wyników wyborczych uderza, ale chyba nie zaskakuje, preferencje wyborcze wrzucających głosy do urn. PO wygrywa prawie wszędzie nie tylko w największych miastach ale również w tych od 50.000 mieszkańców. „Lemingi” jakoś niedobrze czują się na tzw. prowincji i zagnieździły się w miejskim krajobrazie. Są to jednak „lemingi starsze” gdyż najmłodsza grupa wiekowa do 30 lat preferuje Prawo i Sprawiedliwość. Można to tłumaczyć wiekiem oraz brakiem „deprawacji”, kiedy jeszcze wierzy się w ideały, albo gorszymi perspektywami życiowymi u tej właśnie, jeszcze nieopierzonej grupie wyborców. Jak by tego nie tłumaczyć, PiS potrafił tą grupę w większości przekonać do oddania głosu na siebie.
Równie ciekawe, a może bardziej jest rozkład głosów w zależności od wykształcenia. Im niższe tym więcej głosujących na partię Kaczyńskiego. Zmiana następuje dopiero od licencjatów i oczywiście powyżej. Wnioski mogą być oczywiście bardzo różne ale trudno bawić się w analizy, gdyż teren jest bardzo niebezpieczny i łatwo zabrnąć w krzywdzące uogólnienia. Fakt jest jednak faktem i wart odnotowania, gdyż okazuje wyraźną tendencję a te są zawsze niezmiernie istotne przy prowadzonej przez wszystkie partie piarowskiej polityce medialnej.
Za niecałe 2 tygodnie dogrywki wyborów. Będą istotne i mogą jeszcze zmienić nastroje powyborcze. Również zawierane koalicje w sejmikach wojewódzkich. Czy PiS będzie potrafił zamienić korzystny wynik wyborów na brzęczącą monetę i wejdzie do władz ? To w końcu decyduje o wpływach na terenową politykę i rozdzielane fundusze, także te z Brukseli. Czy będzie to pyrrusowe zwycięstwo bez możliwości dla lokalnych, partyjnych funkcjonariuszy.
Przekonamy się niebawem.


Komentarze
Pokaż komentarze (57)