Lech-Blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
13 obserwujących
498 notek
171k odsłon
  282   2

Czarne i Białe. Zbrodnia wymazywana.

Niemieckie obozy koncentracyjne-Dzieje.pl
Niemieckie obozy koncentracyjne-Dzieje.pl

Autor: Lech Galicki (Pamiętam, mój Ojciec Władysław Galicki - Numer obozowy w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz – 123184.). Nigdy nie zapomnę.

   Podczas jednego z procesów sądowych, oskarżony, młody człowiek – morderca kilkunastolatka powiedział w swym ostatnim słowie, że nie żałuje popełnionego czynu i gdyby miał tylko taką możliwość, zabiłby jeszcze raz. Potem w okrutny sposób ponownie zakpił z rodziny ofiary. Musiała interweniować policja, bo doszło by do linczu mordercy przez zdesperowaną publiczność.
                                                                                                                  
image
Przy okazji – prawo linczu, to rodzaj samosądu, stracenie przez tłum osoby posądzonej o dokonanie zbrodni – wywodzi się od samosądu dokonanego w 18. wieku przez białych na Murzynie w USA ( przepraszam – się mówi poprawnie Afroamerykaninie) i maczającego w tej sprawie ręce sędziego i plantatora ze stanu Wirginia, Charlesa Lyncha.

Czarne i Białe – morderca i ofiara.
                                                                                                                 
image
  Jeden z najstarszych na świecie Kodeks Hammurabiego, wydany przez króla Babilonii, wymieniał kary mające charakter odwetowo symboliczny – „oko za oko, lub ucięcie ręki za uderzenie ojca”.
W cywilizowanym świecie powoływanie się na prawo do zemsty i wyrównywania krzywd, a takie ma zasadę „oko za oko”, nie jest pożądaną normą.
  Napadając na Polskę we wrześniu 1939 r., Niemcy hitlerowskie planowały unicestwić nie tylko państwo, ale także naród polski. Polaków, którzy aktywnie działali na rzecz polskiej państwowości, zamierzano wymordować, pozostałych obrócić w niewolników.
W celu realizacji tych planów okupant od samego początku tworzył na ziemiach polskich obozy. Jako pierwsze – już w październiku 1939r. – powstały tzw. prowizoryczne obozy koncentracyjne. Zostały one zorganizowane przez wkraczającą do Polski niemiecką policję bezpieczeństwa w Poznaniu (Konzentrationslager Posen – Fort VII) oraz w Łodzi-Radogoszczu (Konzentrationslager Radogosch). W obozach tych osadzano Polaków, którzy organizowali lub mogli organizować opór ludności cywilnej przeciwko niemieckiemu najeźdźcy.Pierwszy obóz koncentracyjny na terenie okupowanej Polski, obliczony na 30 tys. więźniów, założył okupant w maju 1940 r. w Oświęcimiu na Śląsku – był to KL Auschwitz.Polityka okupanta niemieckiego zmierzała przede wszystkim do likwidacji elity intelektualnej i przywódczej narodu polskiego, a następnie zniewolenia, maksymalnej eksploatacji i zgermanizowania społeczeństwa polskiego. Terror miał charakter powszechny i masowy.

  1 sierpnia 1994 roku w Warszawie, Roman Herzog, prezydent Niemiec, powiedział: „pochylam głowę przed bojownikami Powstania Warszawskiego, jak też przed wszystkimi ofiarami wojny. Proszę o przebaczenie za to, co im wszystkim zostało wyrządzone przez Niemców”.

   4 listopada 1995 roku polscy i niemieccy biskupi stwierdzili „w 50. rocznicę zakończenia wojny wypowiadamy wspólnie przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.
    Niemieckie obozy na ziemiach okupowanej Polski w latach 1939–1945 tekst -link:  https://truthaboutcamps.eu/th/niemieckie-obozy/15475,Niemieckie-obozy-na-ziemiach-okupowanej-Polski-w-latach-19391945.html

  Dodam uczciwie obserwując pilnie losy  starszych moich krewnych - Polacy – więźniowie obozów koncentracyjnych, męczennicy XX wieku byli  od zawsze oszukiwani. Kiedyś w Kacetach byli tylko numerami. Teraz podobnie – ich kartoteki i podania o odszkodowanie noszą nie wzbudzający niczyjego współczucia numer. Kpią z nich wymigując się na wszelki sposób od wypłacenia rekompensaty za wyrządzony ból – przedstawiciele narodu, z którego wywodzili się ich oprawcy.       Targują się o kwoty, detale, szczegóły, szczególiki. Jakie reparacje – zgroza. Tak do końca świata. Traktują ofiary jak żebraków. Czas ucieka, Wieczność czeka. To ich gra.
    Byli więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych – niewielu już Was – gdy myślę o zgotowanym wam, począwszy od oprawców przez tyle pokoleń podłym losie, pęka mi moje chrześcijańskie serce.  Absolutnie nie wierzę w wypowiadane przez niemieckich, nie hitlerowskich ( bo kto kto?) polityków prośby o przebaczenie.    Ich pochylone głowy – to teatralne gesty. To nie styl wykreowanego   zgodnie z głębokim germańskim  przekonaniem z dziada na ojca i dalej na syna -  przeznaczeniem bycia narodem nadludzi panów.                                                

     Oni nie żałują tego co się stało. Oni stosują wobec nas socjotechniczne manewry i prawo linczu. Za popełnione przez manekiny odziane w  czarne esesmańskie mundury na niedopuszczalnej ideowo przez wybrane przez Niemców władze biało-czerwonej polskości zbrodnie, których porządni, uczciwi Niemcy nie widzieli.

   Bo ich nie było? Tych Niemców... bez pamięci i na nią chęci.

Aneks:   Dzieci - więzniowie niemieckiego KL Auschwitz-Birkenau                                                                                           image

       Dno piekła: Mauthausen-Gusen. Obóz zagłady.                                                                                                      



Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura