Wśród powodów porażki pana Rafała Trzaskowskiego eksperci polityczni i medialni diagnozują trzy przyczyny:
1/ słabą pracę sztabu wyborczego
2/ chybioną koncepcję autoprezentacji kandydata
3/ niską ocenę rządu, która musiała obciążyć wiceprzewodniczącego PO
Pan R. Trzaskowski powtarzał swoje wypowiedzi na wiecach wyborczych bez większych emocji, w sposób przypominający odtwarzanie nagranej taśmy, z powtarzalną agresją do głównego konkurenta. Okraszał je, co prawda, czarującym uśmiechem i obcojęzycznymi wstawkami ale w politycznej walce uśmiech i znajomość języków obcych niewiele pomaga. Przekonał się o tym już 1000 lat temu król Mieszko II Lambert, który w odróżnieniu od ojca, króla Bolesława Chrobrego, był jednym z najlepiej natenczas wykształconych władców Europy. Umiał czytać i pisać, znał łacinę i grekę, a mimo to zapisał się w historii przydomkiem "gnuśny". Współczesnych obywateli mniej porusza piękno, bardziej chyba brzydota, o czym może świadczyć powszechna fascynacja dziurawymi spodniami i odrażającymi tatuażami.
Ci sami eksperci pominęli-moim zdaniem-dwa inne, istotne fakty:
1/ wyrażenie o "piłowaniu katolików" wypowiedziane nieodpowiedzialnie przez "człowieka do specjalnych poruczeń" premiera D.Tuska na Campusie w Olsztynie
2/ zadziwiającą bierność wyborców Platformy Obywatelskiej wobec oczywiście wadliwej agendy koalicyjnego rządu.
To pierwsze zadziałało na społeczeństwo polskie niczym premedykacja przedoperacyjna na pacjenta. Obraziło "na zawsze" nie tylko autentycznych wiernych, których w Polsce jest ciągle spora liczba, ale także wielu zwykłych obywateli, w tym "chłodnych katolików" i niewierzących. Wymowę tej gafy powinien zminimalizować ówczesny Marszałek Senatu i świadek tego niefortunnego bon-tonu, jednak nie otworzył buzi. Po prostu zwyczajnie zaaprobował głupotę swojego partyjnego kolegi. Czy to milczące zachowanie marszałka było efektem dyscypliny partyjnej, braku refleksu politycznego czy zwykłego tchórzostwa nie wiem. Wiem natomiast, że zadziwiający brak reakcji społecznego sprzeciwu zwolenników "koalicji 13 grudnia" wobec antydemokratycznej metody pozasądowego, nachalnego obwiniania wcześniejszych decydentów, totalnej ich krytyki, żądzy zemsty i chęci ukarania per fas et nefas niepotrzebnie zdominował prace rządu D.Tuska. W efekcie zmarnowano blisko połowę czteroletniej kadencji na "gonieniu króliczka" i na sprawach częściowo wydumanych, zamiast na problemach i faktach rzeczywiście ważnych dla obywateli i państwa. Najświeższym przykładem absurdalności tej władzy - sądowe umorzenie pozwu złożonego wobec Poczty Polskiej, jako współwinnej kosztów wyborów kopertowych i szacowane straty budżetowe w granicach 1.2 mld.złotych dziennie.
W dniu 1 czerwca 2025r. rządzący opłacili to powtórną przegraną własnego kandydata pomimo prowadzenia wyjątkowo brudnej batalii o Belweder. Z kolei teraz ta sama władza, zamiast "pójść po rozum do głowy", rzuciła się po masowo inspirowane protesty wyborcze i zmierza do niekonstytucyjnego odwrócenia wyniku wyborów. Wystawia na pośmiewisko całe nasze państwo a samą siebie nie tylko na krytykę rozsądnych i praworządnych prawników ale również na śmiech i sprzeciw części koalicjantów! O finale kampanii zakończonej swoim zasłużonym sukcesem tak powiedział prezydent-elekt Karol Nawrocki w Sulejowie: "To było zwycięstwo społeczeństwa obywatelskiego. Gwarantuje, że jeśli ktoś będzie chciał zniszczyć polską demokrację i odebrać to zwycięstwo, to pierwszego zobaczycie mnie, jak protestuje przeciwko takiej bandyterce".
Panie Prezydencie, ufam, że to nie będzie konieczne. Sąd Najwyższy rozpatruje obecnie tysiące protestów, z których większość to powielane wzory modo R. Gertych."Nie ma podstaw do przeliczenia głosów w całym kraju, a jedynie w miejscach, gdzie zgłoszono konkretne nieprawidłowości"- oświadczył definitywnie Krzysztof Wiak, Prezes Sądu Najwyższego.
Wojciech Żebrowski

Dr n. med. Wojciech Żebrowski
Uznany lekarz - ortopeda, chirurg. Absolwent szczecińskiej Pomorskiej Akademii Medycznej. Uczeń prof.Tomasza Żuka - twórcy szczecińskiej szkoły ortopedycznej. Wiedzę i doświadczenie zawodowe uzupełniał w wiodących klinikach uniwersyteckich Bolonii, Padwy, Florencji i Bresci /stypendysta rządu włoskiego/.Motto: ”Urbem, urbem, mi Rufe,cole et in ista luce vive! ". Założyciel i aktywny członek Stowarzyszenia "Senat Obywateli Szczecina" - skrót:/S.O.S/ .
https://senatobywateli.szczecin.pl/
Od lat Autor, to spiritus movens działań w sferze upowszechniania wysokiej kultury, historii Polski i wszystkiego co służy dobru oraz podwyższeniu intelektualnej jakości egzystencji, w polskich dniach powszednich i świętach narodowych, przede wszystkim społeczności Szczecina.
******
Moje konto w Salonie24 z wielką radością udostępniam Osobom nietuzinkowym, które mają do przekazania w przestrzeni medialnej informacje o sprawach istotnych.
(lg)



Komentarze
Pokaż komentarze (1)