Rozmowa z redaktor Agatą Foltyn, dziennikarką radiową
- Trudno zaprzeczyć, że słowo mówione jest bardziej ulotne niż słowo pisane. Mimo wszystko, radio już od wielu lat wysyła na falach eteru takie właśnie słowa i nic nie zapowiada, aby jego czas miałby się skończyć.
Agata Foltyn: - Rzeczywiście. Audycja jest zjawiskiem często niezwykłym, ale i chwilowym - za moment może nie być jego śladu. Dziennikarzom prasowym chodzi głównie o fakty, natomiast dla mnie są one tylko pretekstem, żeby oddać jakąś atmosferę, stan ducha. Panu trudno napisać dosłownie - co ktoś w danej chwili czuje, natomiast u mnie to słychać: westchnienia, wspomnienia, płacz i śmiech. Jak trafiłam do tego teatru słowa oraz imaginacji? Gdy studiowałam filologię polską w Gdańsku, przeszłam radiowy chrzest w rozgłośni studenckiej. Ale to był tylko epizod. Jestem związana z radiową rodziną, bo moja nieżyjąca już szwagierka, Joanna Foltyn, bardzo długo pracowała w tej rozgłośni, potem zawędrowała do Warszawy i była spikerką w telewizji. Słuchałam więc dużo audycji radiowych, bo Joanna, a była sporo ode mnie starsza, opowiadała wiele ciekawych rzeczy o pracy w radiu.
- W końcu podjęła pani pracę w Polskim Radiu Szczecin...
A.F.:- Urodziłam dwóch dorodnych synów, i zastanawiałam się co zrobię, gdy oni podrosną. Mogłam zostać nauczycielką, ale nie byłam pewna, czy to jest to o co mi chodzi. Myślałam także, że jest już po czasie, aby angażować się w dziennikarstwo radiowe. Mocno stoję na ziemi. Wreszcie poszłam do rozgłośni szczecińskiej, a jej szef, Zbigniew Puchalski, który mnie przyjmował, orzekł: Nie, to jest zawód dla silnych ludzi, a nie dla kobiet... Trzeba być odpornym psychicznie, mieć dużo czasu, a poza tym - te stresy. Ja to zbagatelizowałam, ale myślę, iż jest to rzeczywiście zawód dla herkulesów.
- Przychodziły chwile zniechęcenia ?
A.F.: - Nie narzekam. Potem była jeszcze próba mikrofonowa w studiu. Właściwie miałam być spikerką...
- Wiem, że najbardziej interesuje panią reportaż radiowy, on przyniósł pani - dziennikarce radiowej wiele satysfakcji, spełnienia zawodowego, nagród...Jak się go tworzy?
A.F: - Z tymi nagrodami, to przesada i nie jest to cel pracy reportażysty. Pokora, to wymóg podstawowy, klasa warsztatu twórczego jest wypadkową zarówno talentu, pracowitości jak i wielu niewymiernych zdarzeń. Ad rem. Nagrywa się rozmowy, a w czasie ich nagrywania rasowy dziennikarz jest na ogół dość bezwzględny: zmusza ludzi do płaczu, często prowokuje sytuacje, aby uzyskać jak najwięcej prawdy. Myślę, że czasem jest to dość okrutne działanie, bo trzeba powracać do bardzo bolesnych spraw, z premedytacją nie odpuszcza się, gdyż potem przyjdzie tego żałować. Człowiek jest wtedy bardzo bezwzględny. Natomiast potem, przy montażu, bardzo często lejemy rzęsiste łzy, ponieważ wzrusza nas ta wydobyta historia, której nie mieliśmy czasu przeżyć w takim stopniu. Najważniejsze było - nagrać. A po zmontowaniu materiału, montaż to niezwykła sprawa, prawdziwa sztuka, czasami sami jesteśmy zadziwieni powstałymi efektami. Czasami sam materiał jest tak interesujący, że można go wyemitować. Z reguły trzeba dograć poprawki i wtedy pracujemy z realizatorem w studiu, gdzie na przykład wzmacnia się pewne dzwięki naturalne, choćby odgłos padającego deszczu, które w radiu nie brzmią naturalnie. Przy okazji - realizator, to niezwykle ważna osoba w pracy dziennikarza radiowego. Jego praca stanowi pięćdziesiąt procent sukcesu audycji radiowej.

W studiu Polskiego Radia Szczecin: red. Agata Foltyn prowadzi audycję. Gość: pan Ryszard Kotla.
------ ------ ------
- Przez bardzo długi czas, oprócz prowadzenia audycji publicystycznych, komentarzy do wydarzeń dnia, tworzenia reportaży, reżyserowania audycji poetyckich et cetera, prowadziła pani, była dziennikarskim medium programu nocnego Zawsze po północy ...
A.F: - Naszymi rozmówcami są na ogół ludzie pracujący w nocy. Radio to doskonała szkoła i potęga, moc wyobrazni. Gdy robiłam bardzo trudny temat i nikt nie dzwonił do studia, myślałam, że nikt nas nie słucha. Dopiero pod koniec programu, gdzieś o piątej rano, kiedy prawie żegnałam się ze słuchaczami i powiedziałam, że ciekawi mnie, czy program kogoś zainteresował - zaczęły dzwonić telefony. Wiele osób słuchało audycji nocnej od początku, ale niewiele miało na omawiany temat coś do powiedzenia. Poza tym, trzeba mieć odwagę, żeby przez telefon, kiedy wszyscy słyszą głos w radioodbiornikach, powiedzieć swoją opinię miedzy innymi o problemie zmiany płci, UFO, ludożercach, wampirach, czy miłości jako chorobie. Do tego ostatniego programu zaprosiłam dwóch poetów i psychiatrę. Mam zresztą szczęście do gości. To wspaniali przyjaciele. Dzięki radiu wiem także, jakim wielkim nieszczęściem jest ich brak.
- ?
A.F.: - Ludzi chorych, starych, zmęczonych, samotnych jest, jak się okazuje, niewiarygodnie dużo. Słuchacze dzwonią, płaczą, proszą abym im pomogła. Trochę są zaniepokojeni, że wpuszczam ich na antenę. To jest program radiowy. To jest audycja. Im bardziej dramatyczny telefon, im więcej łez, albo szczerego śmiechu - tym jest ona lepsza. A, że przez świadomość tego faktu bywam czasami wyrafinowana? Taki zawód.
- Obserwowałem panią podczas realizacji jednego z takich programów. Dużo w nim, a nawet ogrom dziennikarskiego serca. Ono jest miękkie?
A.F.: - Popełnia pan duży błąd.
- ?
A.F.: - Rzeczywiście bardzo kocham mój zawód i mam wobec niego dużo pokory. Ale myślę, że jestem w nim dość okrutna i bezwzględna. Powtarzam: wykorzystuję ludzkie niepokoje na falach eteru. Ja im współczuję - cóż z tego.
- Ale może oni chcą wykrzyczeć swoje problemy i nieszczęścia całemu światu?
A.F.: - Być może. Daję szansę. To moc radia.
- Dziękuję za rozmowę.
------------------
Wywiad przeprowadzono w pierwszej dekadzie XXI wieku.

Studio radiowe Polskiego Radia Szczecin. Audycja w toku.
- - - -
Linki do wybranych audycji redaktor Agaty Foltyn:
Willa Gruneberga - cykl rozmów:
http://www.domkepinskich.ubf.pl/viewpage.php?page_id=24
Audycja Duch w Domu:
https://www.youtube.com/watch?v=uR07_AbzHrY
Audycja Słuchając jego ciszy:
https://www.youtube.com/watch?v=GL66e3U_lcw
Audycja Urodziłem się:
https://www.youtube.com/watch?v=4e6moNP8DO4&list=LLXWFcrFo6wqtpzXlr-XUUfQ&t=0s&in
Audycja Ktoś Inny:
https://www.youtube.com/watch?v=92kNHvKTjQA&list=LLXWFcrFo6wqtpzXlr-XUUfQ&index=7
Program radiowy: Dobry Wieczór. Zaprasza Agata Foltyn.
(gal)


Komentarze
Pokaż komentarze