b-Lech-blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
5 obserwujących
329 notek
91k odsłon
113 odsłon

Człowiek, który biega leśnymi szlakami

Supernatural wordpress.PL
Supernatural wordpress.PL
Wykop Skomentuj

image    Zdarzyło się to w jednej z krain snu i wyobraźni, danych człowiekowi przez Stwórcę jego, aby mógł bez wielkiego trudu przenieść się w odległe rejony marzeń i trudnych do wykonania w szarej rzeczywistości lotów w świat kontemplacji.

Na początku wyzwolenia ciała było słowo wydobyte z książki Miquela de Cervantesa Saevedra-"Don Kichot". A napisał autor tak: " Błogosławiony, który sen wynalazł, ten płaszcz, który okrywa wszystkie myśli ludzkie, pożywienie, które uśmierza głód, wodę, która gasi pragnienie, ogień, który w zimnie zagrzewa, chłód, który łagodzi upał i na dostatek pieniądz obiegowy, za który wszystko kupić można, wagę i ciężarki, które równoważą pasterza i króla, prostaka i mędrca".
I zasnął człowiek snem głębokim. Zapadł się w przestrzeń płaszcza, który Błogosławiony wynalazł dla dobra każdej istoty ludzkiej. I kobiety. I mężczyzny. I dziecka.
    I okrył wszystkie myśli człowieka strapionego znojem dnia każdego naszego powszedniego...
    Następnego dnia, rankiem, człowiek zrobił to do czego przywykł. Wbiegł na szlaki prowadzące dróżkami pobliskiego, starego lasu. A wszystko to co się w nim działo, prowadziło go do wyzwolenia ze zniewolenia jego duszy, czy jak wolisz - wnętrza astralnego jego, aby uzyskał stan najgłębszej autorefleksji i aby ujrzał swą spójność wielką ze wszystkim co go otacza.
Człowiek wiedział, że jeżeli utraci wiarę, to zły sen go pochłonie, a wielu ludzi nigdy nie podniosło się po takim ciosie. A on, jeżeli tracił wiarę, także w ludzi i w siebie samego, otwierał oczy szeroko i okna rozwierał na oścież albo wbiegał w las. Szybko. Najszybciej jak mógł.
     Spoglądał człowiek na mech wilgotny, przenikał człowiek sieć pajęczyn, tam gdzie liście jeszcze - święconej rosy konchy i tam ptactwo skrzydlate. To Osoba Pierwsza.
     Wtulał człowiek głowę w pachnącą wiecznością korę sosny najwyższej, pojękującej na wietrze i myślał natchniony: stoję pod Krzyżem Pańskim. To osoba Druga.
    Mówił człowiek z wnętrza swojego całego: wybacz. Mówił człowiek zatroskany uczynkami swoimi przerażony, który je odrzucił: żałuję.
    Gdy zawiał wiatr nad drzew koronami, naonczas przeniknął myśli człowieka, wyprostował jego ścieżki, a i zrzucił szyszkę nasienną. To Osoba Trzecia.
    A między tymi Osobami w Jednej Personie - przeogromne pola wiary. Także we wszystkich ludzi, a w tym i jego samego.
    Takie to moje wyznanie, człowieka, który biega leśnymi traktami.
    Ja jestem jak każdy z was: pasterz i król. Prostak i mędrzec. Zawsze w drodze jestem ja. I wy.

                                                                                                       image                                                                                        Lech Galicki

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura