beata.pokrzeptowicz beata.pokrzeptowicz
900
BLOG

Niemcy 2014, Jugendamt: Pedofilom dzieci na pożarcie?

beata.pokrzeptowicz beata.pokrzeptowicz Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Niemcy 2014, Jugendamt powiatu Osterholz (niedaleko Bremy), ten sam, który "zaopiekował" się słynną w Polsce 13-letnią niemiecką, uciekinierką (Antonya Schandorff) z niemieckiego przytułka, i która bez (ważkiego) powodu została zabrana rodzicom i umieszczona w przytułku z zakazem kontaktu z całą rodziną.

 http://www.fakt.pl/rodzina-z-niemiec-uciekla-do-polski-przed-jugendamtem,artykuly,420027,1.html

http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130924/BYTOW/130929802

 Sąd Rodzinny, Sąd Grodzki w Osterholz-Scharmbeck postanowieniem wyznaczył panią kurator - jest to pani Janin Weber z Jugendamtu powiatu Osterholz - mającą zastąpić rodziców. I o niej będzie poniżej.

Ta sama pani Janin Weber została wyznaczona przez ten sam Sąd Rodzinny, Sąd Grodzki Osterholz-Scharmbeck jako opiekunka („Pflegerin”: funkcja podobna do kuratora) dla sióstr: 5-letniej Lucy i 7-letniej Heidi Weißenborn.

Matka dziewczynek, JessicaWeißenbornktórą już od 18 roku życia „opiekował” się w/w Jugendamt postanowiła po ok. 12 latach wyzwolić się z tej „opieki”, co zakończyło się (na wniosek Jugendamtu) odebraniem jej przez w/w Sąd Rodzinny części praw rodzicielskich i umieszczeniem obywu sióstr wSOS Wiosce Dziecięcej w Worpswede, gdzie dzieci wraz z trzema innymi dziewczynkami dostały się pod opiekę „ojca” zastępczego, którego kariera jednak szybko się zakończyła, po tym jak po kilku miesiącach molestowania seksualnego poraniona 7-letnia Heidi odważyła się wreszcze z płaczem uciec do innej opiekunki. Wcześniej, starsza, 17-letnia podopieczna tego samego „ojca” zastępczego złożyła także własne zeznania.

 

Po tym jak matka dziewczynki, Jessica W. włączyła media, Jugendamt szybko zaproponował jej podpisanie umowy, w której strony uzgadniają włączenie Sądu Rodzinnego w celu przywrócenia jej praw rodzicielskich (i zwrotu dzieci).

http://www.ardmediathek.de/radio-bremen-tv/buten-un-binnen-regionalmagazin/missbrauchsvorwurf-gegen-sos-kinderdorfvater?documentId=16385278

Ale zainteresowanie mediów jest krótkie, poza tym w Niemczech media z zasady nie krytykuja Jugendamtów i po pewnym czasie sprawa ucichła.

 

Tymczasem pani Janin Weber, wyznaczona przez Sąd Rodzinny (jako kurator Antony'i Schandorff i) opiekunka obywu sióstr ani nie zadbała o to, aby dziewczynki natychmiast przedstawione zostały lekarzowi, ani nie zadbała o to, aby dzieci otrzymały terapię po traumie, jaką przeżyły pod opieką „ojca” zastępczego. Nie złożyła zawiadomienia do prokuratury, aby ta ścigała przestępstwo, jakim jest seksualne wykorzystanie dzieci (5 dziewczynek) czy po prostu, żeby wyjaśnić sprawę. Nie wspominając o tym, że nic nie zrobiła, żeby dzieci już nie mieszkały w miejscu, gdzie były seksualnie wykorzystane, co natychmiast zrobiłby nie tylko każdy psycholog, ale przede wszystkim matka dzieci czy każdy inny człowiek o ludzkich uczuciach i zachowaniach. To wyszystko musiała matka dziewczynek sama wręcz wywalczyć (a Jugendamt ten insynuuje, że matka ta jest niezdolna do opieki nad dziećmi). Gdyby jednak doszło do podejrzenia o molestowanie dzieci w rodzinie matki, Jugendamt natychmiast zabrałby jej dzieci.

Tymczasem 17-latka (oraz 4 inne dziewczynki) okazała się niemieckiej prokuraturze mało wiarygodna, dlatego ta umorzyła sprawę – zanim podejrzany „popełnił samobójstwo” - w co wiele osób i tak nie bardzo chce wierzyć.

 

http://www.ndr.de/regional/niedersachsen/oldenburg/worpswede293.html

Po tym, więc jak Jugendamt upewnił się, że będzie miał spokój z mediami, kurator, pani Janin Weber, przyłączyła się natomiast do opinii kierownictwa Jugendamtu reprezentowanego na spotkaniu dnia 20.11.2013r. (którego byłam świadkiem) przez pana Gmyrek'a, który po pierwsze stwierdził, że wyjaśnienie sprawy molestowania seksualnego dzieci, to nie jego „piwo” („ist nicht unsere Baustelle”) i po drugie zakazał matce kontaktu z dziećmi – oczywiście bez wyroku sądu, bo opiekunowie z SOS Wioski Dziecięcej, stwierdzili, że stracili zaufanie do matki dziewczynek i do tego ośmiela się ona postrzegać aktualną sytuację dzieci inaczej niż oni sami.

Jednakże w grudniu 2013r. świadkom udało się nagrać zeznanie 7-letniej Heidi, która zawierza im kilka detali z życia z „ojcem” zastępczym, witającym dziewczynki każdego ranka obnażonymi genitaliami i który zabierał 7-latkę wraz z innymi „opiekunami” do innych (z kamerą), gdzie miała robić to, do czego kilkakrotnie namawiał ją „ojciec” zastępczy (m.in. oblizywania jego genitaliów), tym razem przed kamerą. 

Nie chciałabym dalej komentować - dla osób o mocnych nerwach (znane Jugendamtowi powiatu Osterholz) nagranie z zeznaniami dziewczynki:

 

Na koniec mam jednak pytanie do polskiego rządu:

 

Czy Europa może dopuścić to tego, że chociażby tylko jedno państwo na tym kontynencie w tak prymitywny sposób łamało Prawa Człowieka, niszczyło rodziny, i pod płaszczykiem „ochrony dzieci” wydawało te dzieci na pastwę zwyrodniałych dorosłych?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

 

 

 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości