17 obserwujących
563 notki
194k odsłony
386 odsłon

Mam wielką prośbę, czy mógłby pan zamknąć ryj?

Wykop Skomentuj8

Telewizja się kończy, a jej egzystencja zawisła na ostatnim, ale całkiem solidnym gwoździu programu – transmisjach sportowych. Żadne odtworzenie nie przebije widowiska na żywo i to bardzo subiektywne odczucie pozwala stacjom trwać i obciążać widzów wysokim abonamentem.

Nawiasem pisząc subiektywne odczucia, osobiste preferencje i niesprecyzowane idee są prawdziwym fundamentem naszego świata, dużo konkretniejszym niż konstrukcje ze stali i betonu. Fakt, że pod mój dom regularnie podjeżdża śmieciarka, a nie np. czołg, wynika bezpośrednio z tego, co ludzie mają w głowach. Sto lat temu mieli co innego i wtedy wizyta tankietki była dużo bardziej prawdopodobna niż wizyta śmieciarki. Na pohybel materialistom

Anyway, póki ludzie doceniają, że mogą na własne oczy zobaczyć piąchę Furego powalającą Wildera i na własne uszy usłyszeć uderzenie piłki w słupek po strzale Messiego dokładnie w momencie, kiedy to się dzieje, póty tłuści prezesi mogą spać spokojnie. Azaliż aliści, skoro los ich jachtów, cygar i egzotycznych przyjaciółek zależy od tak oczywistego atutu, spodziewałbym się, że dostaniemy produkt pieczołowicie oprawiony i warty swej ceny.

Jachty, cygara i ciemnoskóre hostessy jako atrybuty magnatów medialnych zawładnęły moją wyobraźnią w dzieciństwie za sprawą procesu prezesa Radiokomitetu Macieja Szczepańskiego. Ktokolwiek to jeszcze pamięta?


Takiego o. Im prawa do transmisji droższe tym komentatorzy słabsi i wyplatający większe głupoty. Tymczasem jedyny wybór jaki ma widz, to czy tych nonsensów słuchać w Dolby czy w zwykłym stereo. Można też wyłączyć dźwięk w ogóle, łącznie ze stadionem, ale „bez kibiców piłka nie istnieje”.

Nie rozróżniam i nie szanuję komentatorów… ich współczesne pokolenie, grasujące w stacjach otwartych i canalplus przypomina mi rozemocjonowanych nastolatków, zachłyśniętych życiową szansą jaką jest dla nich komentowanie Wydarzenia.

Trudno sensownie komentować w stanie zachłyśnięcia. Wiele można zarzucić np. Szaranowiczowi, nieznajomość piłki przede wszystkim, ale nie to, że jest zachłyśnięty. Sz. po pierwsze ma głos, po drugie styl, po trzecie używa ich wtedy, kiedy trzeba. Kurcze, z Szaranowiczem nawet mecz w Fifę był Wydarzeniem. Młodzi słowotokiem rozwodnią każdy finał.

Trend jest światowy. Patrzę np. na UFC i uszom nie wierzę. Widzę beznadziejną młóckę, a słyszę głupoty, których celem jest nakręcenie emocji i symulacja widowiska. Komentator niewiarygodny, stronniczy bywa gorszy od głupiego. Komentatorzy UFC stoją po stronie własnego pracodawcy i udają, że serwowana przez niego kaszanka to homary. Nope, jeśli widzicie, że do klatki weszło dwóch tchórzliwych spaślaków, wiedzcie, że co najmniej połowa widowni widzi to samo, a druga połowa już była się przerzuciła na skrolowanie smartfonów. „Boszsz, nie wpuszczajcie więcej do klatki tchórzliwych spaślaków” jest jedynym możliwym komentarzem, a nie, że robią roztropne rozpoznanie w pierwszej, mądrą strategię w drugiej i umiejętnie kontrolują dystans w trzeciej rundzie.

Na szarym tle tym jaśniej świecą prawdziwe gwiazdy. Nie istnieje pojęcie gwiazda superstara, ale pasowałoby do „pana trenera” Andrzeja Strejlaua. Pan Andrzej dyskretnie ale skutecznie z drugiego rzędu rozkręca swoje własne show, często lepsze niż główne widowisko. Uwielbiam jego niedzisiejszą polszczyznę, nieszablonowe spostrzeżenia i zaskakujące puenty, które nadają się do natychmiastowego wygrawerowania, oprawienia w ramki i wystawienia na allegro. Serio.

Niestety, Strejlau jest jako się rzekło superstary, a następców ani dudu.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport