17 obserwujących
614 notek
211k odsłon
  84   0

Wspomnienia z pleneru, Białogród nad Dniestrem

Białogrodów na Słowiańszczyźnie ile zechcesz, listę otwiera oczywiście Belgrad, ale w tym tygodniu w nagłówkach pojawił się rosyjski Białogród, którego bazy paliwowe ostatnio tajemniczo płoną. Tajemniczo, bo Ukraińcy się nie przyznają, żeby nie wyjść na agresorów. Zgadnąć można, że bazy na rosyjskim zapleczu służą wprost planowanej ofensywie na południe Ukrainy, być może także na Odessę i sąsiadujący z nią ukraiński Białogród nad Dniestrem, dużo ciekawszy choćby ze względu na twierdzę Akerman, od której wzięły nazwę otaczające ją stepy akermańskie.image
mój ryj po wizycie w dworcowej toalecie, niesprzątanej od wizyty Mickiewicza.

Stepy te obecnie obsadzono winnicami z których pochodzą całkiem przyzwoite ukraińskie cabernety, szczerze powiedziawszy smaczniejsze od tradycyjnych win gruzińskich uprawianych po drugiej stronie Morza Czarnego. Owszem owszem, chociaż Gruzja jest ojczyzną wina, to tamtejsze szczepy niestety odstają od np. francuskich. I większości innych.image
Fraza „jedźmy nikt nie woła” wyrwała się Adamasovi Mickievicziusowi na widok światła w tej tu baszcie

Drugą po Akermanie atrakcją Białogrodu są zatem liczne winiarnie, trzecią – bazarek, czwartą Park Zwycięstwa, z którego fotka, na dobrą wróżbę poniżej.image
peremoha – to po ukraińsku

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale