0 obserwujących
527 notek
180k odsłon
146 odsłon

Żubr ryknął przy urnie.

Wykop Skomentuj

Żubr nie chadza na wybory, bo jest za ciężki na głupoty. Rusza się, kiedy musi, a musi, kiedy go np. turysta z miasta dźgnie w zad.   Żubr samym wagomiarem zmienia równowagę sił, gdziekolwiek się pojawi, także przy urnie.
Zagrywki, jakie lewica odpaliła tuż przed głosowaniem, a mam na myśli wygłupy z Matką Boską, ciężkie oskarżenia pod adresem Kościoła itp. może nie zrobiłyby wielkiej różnicy, gdyby do urn poszła ta sama klientela co cztery i osiem lat temu.
W tym roku jednak  frekwencja wzrosła dwukrotnie, a to za sprawą metaforycznego żubra, który uznał, że w tym roku musi. Jak zagłosują ludzie, nader liczni, którzy być może nigdy wcześniej w tych wyborach nie głosowali, było zagadką, której rozwiązanie okazało się nader przykre dla "obozu postępu".
Radykalne hasła, gwałtowne oskarżenia zapewne miały zmobilizować zwolenników europejskości w wydaniu lewicowym. Może i zmobilizowały, ale jeszcze bardziej milczącą większość, która poczuła, że jej wartości  - wiara i rodzina - są zagrożone, którą wygłupy lewaków ubodły w żubrzy zad.
Efekt - widowiskowa porażka hałaśliwego ateizmu i lewicy rozporkowej, nadającej w kampanii ton całej Koalicji Europejskiej.
Nie na to liczyli, wywołując żubra z lasu.

PS żubrza metafora został ukuta dawno temu przez JM Rymkiewicza:

"Przychodzi mi do głowy jeszcze takie porównanie. Polska to był taki wielki ospały żubr śpiący pod drzewem w Puszczy Białowieskiej.  Żubr, ugryziony przez pana premiera, podniósł głowę, potrząsnął rogami, ryknął i popędził. Dokąd, tego nikt nie wie. Ale galopuje, pędzi ku swoim nieznanym, dzikim przeznaczeniom. Polska poruszyła się, została poruszona - jest coraz inna i będzie jeszcze inna. To już nie jest sen pod lipą, to już nie jest podobny śmierci sen stanu wojennego, to już nie jest omdlenie lat dziewięćdziesiątych."

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale