Podobno w Polsce jest za dużo szpitali. Ponieważ nie ma pieniędzy, najlepiej zamknąć wszystkie szpitale, to pieniądze też nie będą potrzebne. Na wizytę u specjalisty czeka się pół roku, a na badania czasem prawie rok – i nijak nie mogę zrozumieć jak te terminy się skrócą po likwidacji części szpitali.
Dzisiaj w radiu Tok Fm minister Religa zapowiedział likwidację Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi – wyspecjalizowanego szpitala, do którego przyjeżdżają kobiety z całej Polski. Według ministra jest to nieprzystosowany moloch, a jak wiadomo szpital łatwiej zamknąć, niż przystosować. Tą samą drogą lekarzy łatwiej zwolnić, niż im zapłacić, a pacjentów łatwiej dobić, niż leczyć.
Na F16 pieniądze w budżecie są, a na szpitale nie ma. Na podgrzewane chodniki tak, a na pensje dla lekarzy nie. Na puste biura poselskie w piętnastu egzemplarzach tak, a na podwyżki dla pielęgniarek nie. I niech mi nikt nie mówi, że z pustego i Salomon nie naleje.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)