Rokita wycofuje się z polityki, a wszyscy jego koledzy rozpływają się z zachwytu jaki to on godny i honorowy. Nie bardzo widzę bezpośrednią zależność między działaniami Nelly i Rokity. Nelly podjęła decyzję, którą można oceniać różnie, a Rokita twierdzi, że wycofuje się w imię „czytelności ich małżeństwa”. Od kiedy to małżeństwo ma charakteryzować wspólny program polityczny, jak partię? Nawet gdyby Nelly wstąpiła do PiSu i nawet gdyby PiS i PO czymś się różniły poza formą – jaki to ma związek z Rokitą i jego honorem? Dlaczego on ma być odpowiedzialny za decyzje żony, a ona za jego? Wygląda to raczej tak, jakby Rokita potrzebował pretekstu do takiego gestu, czy to dlatego, że się poprztykali o listę w Krakowie, czy z jakichś innych powodów. Tym samym podarował PiSowi prezent wyborczy. Sądzę, że liczba osób głosujących na PO tylko dla Rokity była znacznie większa od liczby tych, którzy na Platformę nie głosowali tylko dlatego, że ich Rokita irytował. Więc pewnie będzie PiS bis.
22
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze