Dzień Dobry sąsiadkom – rzuciłem grzecznie .
Dobry – odpowiedziały Wałaszewska z Maciaszczykową – nie zaszczycając mnie dłuższym spojrzeniem – zajęte dyskusją ze wzmożoną gestykulacją .
Wzrokiem zapytałem Kociubowską trzecią sąsiadkę – co jest grane ?
A o rating się kłócą o Unie się kłócą . Wałaszewska tłumaczy Maciaszczykowej , że to polityczna zagrywka mająca przykryć kłopoty Niemiec bo polska gospodarka ma się doskonale a Maciaszczykowa przypomina Wałaszewskiej , że ona sama przez 8 lat jej klarowała jak to źle się w polskiej gospodarce dzieje , tak źle że gorzej być nie mogło. Nuda panie sąsiad.
O takie coś to się można kłócić do końca życia – nieśmiało powiedziałem.
Dlatego ja nie głosuję i nie dyskutuję – stwierdziła Kociubowska - na te lata mam swój przymiotnik .
Przymiotnik? – zdziwiłem się uprzejmie .
Tak – żuliborski .
Demokracja, prezydent , premier , rząd, prawo , logika , telewizja, radio , ekonomia – dodaję przymiotnik i wszystko na najbliższe lata jasne – nie wymaga zbędnej dyskusji – stwierdziła beznamiętnie Kociubowska .
Do widzenia sąsiad .
A to sobie Kociubowska brzytwę Ockhama wykombinowała - pomyślałem - i odpowiedziałem do widzenia.



Komentarze
Pokaż komentarze