lestat lestat
1131
BLOG

Maciaszczykowa po filmie z Magdalenki

lestat lestat Społeczeństwo Obserwuj notkę 3

Idę sobie dzielnie klatką schodową a tu Maciaszczykowa z mieszkania wychodzi.

 - Dzień dobry – ja

- Sąsiad dzień dobry – w widział sąsiad wczoraj sensacje z Magdalenki  ?

- nie – walnąłem bezmyślnie – nie widziałem

- to sąsiad posłucha – No mam za swoje się Maciaszczykowa rozwinie

- Najpierw Pan Trotyl zagaił że materiały uratował i zobaczymy wszyscy .

- i ?

- I nijak nic było zrozumieć z tych uratowanych , bo gadały jeden przed drugiego . Potem pokazały jak Mazowiecki się upaćkał w krawat , jak Kuroń gadał z pełnymi ustami , Kaczyński palił a Kwaśniewski wyglądał na trzeźwego. Wałęsa coś ględził , Bujak się kiwał , a Kiszczak zaglądał Geremkowi w kompot czy inną galaretkę .  

Potem były toasty i wszystkie piły jak prawdziwe chłopy nie zagryzając ale smrodząc szlugami , a potem Michnik opowiadał dowcip o Jaruzelskim i wszystkie z kieliszkami zastygły , bo smęcił strasznie i tu film urwały i dowcip z toastem urwało .

- I to koniec ?

- Na tym skończyły , a potem pan Rachoń i pan Trotyl opowiadali kto pił toasty zdradziecko , kto z ochotą a kto z odrazą . i zaprosiły na jeszcze bardziej sensacyjne wieczorem.

- I jak te wieczorne ?

- A wieczornych nie pokazały , bo te odratowane to niby własność  IPNa a ten zgody nie dał i tak jakoś nielegalnie się zrobiło.

- I co pani o tym sądzi pani Maciaszczykowa?

- parytetu nie było to i same chłopy przy wódce były. To jak miało być ?

Z tą konkluzją Maciaszczykowej poszedłem wyżej . Po schodach .

lestat
O mnie lestat

W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni. Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo