Nie w dzień pana przyjazdu, ale wcześniej, taką naszą swojską piosenkę mam dla szanownego pana. Bo też nie wiem co to z nieba z panem razem tu do nas spadnie. Poprzedza ją przyśpiewka o tym, co pan pewnie jak każdy prawdziwy mężczyzna prężący swój nagi tors lubi najbardziej
Jak tak można na dzień dobry samolotem w słup walnąć na lotnisku im. Wałęsy?



Komentarze
Pokaż komentarze (5)