Jedzie rzad po pieniadze do Unii. Zawsze jest tak, niezaleznie od tego, kto rzadzi, ze my tam jedziemy z kosami na sztorc, nikt nie chce byc mieczakiem. Wraca rzad ze zdobytymi armatami w konwencji takiej, ze Raclawice przy tym to nic.
Jedno nasze oko widzi, ze mamy dac 8 na kryzys ("po naszym trupie"0, drugie ze 300 to za malo ("to sie nam slusznie nalezy"). Unia juz udowonila,z e slimak jeste ryba i definiowala ilosc szczebli w drabinie. Zadna moja ekologiczna swiadomosc nie przekonuje mnie tez do racjonalnosci operacji zarowkowej.
Ale Unia polega na tym, ze zachodni podatnicy daja swoje tez nie zawsze zarobione pieniadze na nasz rozwoj i wyrowanie szans. Polska jest nadal najwiekszym beneficjentem funduszy w naszej czesci Europy. Oczywiscie niemiecki czy inny przedsiebiorca tez ma z tego korzysc - poszerzaja mu sie rynki zbytu etc. Unia dusi niektore branze, ale pozwalal legalnie pracowac kazdemy obywateloowi RP w kazdym kraju za pienieadze, o ktorych sie nikomu nie snilo.
Kazdy, kto sie przyjrzla choc na minute widziec musi, ze mimo powaznego kryzysu, roznice miedzy nami a pomarshalowska Europa " sie zmniejzsaja z dotacji na dotacje.
Bruksela to nie jest twierdza do zdobycia, ani ich laska. Unia polega na tym, ze sie zawsze trzeba po prostu dogadac. Poza tym dziekei niej nie bylo miedzy jeje czlonkami wojny po 1945 roku. Dziekie niej tez wojna polsko-polska przebiega na razei jak boks w glebokiej wodzie. Bez Unii bylibysmy, tu w Polsce, w innym zupelnie miejscu. To miejsce nie byloby lepsze, niz jest.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)