Lewastronamocy Lewastronamocy
386
BLOG

Marsz Samowykluczonych

Lewastronamocy Lewastronamocy Polityka Obserwuj notkę 18

Miał być Marsz Niepodległości i Solidarności, a wyszła kiszka. Wyszedł mały, śmieszny spęd, który można nazwać marszem osób samowykluczonych. Od kilkunastu dni w internecie wrzało i zapowiadano wielkie przebudzenie narodu, który ma rzekomo dość rzekomego zniewolenia ze strony rządzących. Istna Wiosna Ludów. Niestety dla organizatorów przy Marszu Niepodegłości liczebnościowo wyszło bardzo słabo i chyba Prezes Kaczyński udanego wieczoru nie ma.

Z jednej strony chciano upamiętnić zmarłych w okresie PRL, z drugiej próbowano załatwić wszystkie inne sprawy związane z bieżącą polityką - Smoleńsk, gospodarka, Sikorski, Tusk, komuniści - totalny bigos na dodatek bardzo kiepsko doprawiony. Więcej całym przedsięwzięciem PiS stracił, aniżeli zyskał. Wkurzeni ludzie w komunikacji miejskiej skutecznie zablokowanej w korkach na pewno w nosie mają zapędy i pseudoambicje PiSowców, za to w domach znaleźli się dziś dużo później niż zwykle. Oj wkurzył dziś wódz swoją ukochaną stolicę, wkurzył...

"W mediach mówią, że jest nas 2-3 tysiące, a ja nie widzę końca tego pochodu" - rozpoczął swoje przemówienie pod Pomnikiem Piłsudskiego Jarosław Kaczyński. Wychodzi na to, że Janusz Palikot miał sporo racji żądając badań lekarskich od najważniejszych osób w kraju. Prezes nie widział końca pochodu, a ja stojąc 200 metrów od pomnika właśnie na jego końcu, doskonale widziałem podobiznę Piłsudskiego. Niestety dla PiS było właśnie około 3 tysięcy ludzi.

Czemu tytułowy marsz samowykuczonych? Zgromadzeni dziś u boku Prezesa ludzie sami wykluczają się z postępu, jaki dokonuje się na naszych oczach. Postępu niezależnego zbytnio od żadnego z nas. W wyniku rozwoju technologii, globalizacji, jak i zmian światogpoglądowych dokonujących się we współczesnym świecie trzeba zredefiniować wiele terminów, które do tej pory Kaczyński nosił na sztandarach. Może nie tyle trzeba, co powinno się, bo to że Kaczyński tracąc sukcesywnie poparcie wciąż mówi o tych samych, coraz mniej aktualnych i docierających do ludzi hasłach, zupełnie mnie nie martwi. Patriotyzm w rozumieniu XIX-wiecznym interesuje jednak coraz mniej osób.

Co do samych haseł trzeba przyznać, że ich różnorodność serwowana przez PiSowskiego zapiewajłę naprawdę budziła moje uznanie. Nie miał chyba obsługujący marszowy mikrofon lekcji z rytmiki, bo z reguły zapodawane przez niego slogany nie były możliwe do powtórzenia nawet dla największych hardkorowców i bywalców manifestacji, ale to taki mały "off-topic" od głównego wątku.

Wracając do bohatera dnia, dotknęło mnie jego stwierdzenie, że nie mamy ochoty łożyć na innych, bo sami powinniśmy się troszczyć o swoje, polskie pieniądze. Szkoda, że mistrz antagonizowania tego ogłupiałego i pogubionego w dużej części elektoratu PiS z resztą społeczeństwa, nie wytłumaczył swoim wyznawcom, że większość pieniędzy inwestowanych chociażby w rozwój polskiej infrastruktury pochodzi z pieniędzy nie do końca naszych, bo otrzymanych z Unii Europejskiej. To już jednak niewygodny fakt, który trzeba pominąć, bo przecież cała wizja musi składać się w kupę. Cegiełka po cegiełce, nawet jeśli spoiwo kiepskie.

Generalnie rzecz biorąc wypowiedzi jakimi uraczyli nas na zakończenie Panowie Kaczyński, Romaszewski i Gwiazda były godne pożałowania. Zniewolony kraj, który chce złożyć (złożył) hołd lenny Niemcom, utracona niepodległość, nadchodzące zewsząd niebezpieczeństwa, chęć zniewolenia gospodarczego Polski. Schizofrenia i paranoidalna wizja świata jaką prezentuje Kaczyński nie zachęca do głosowania na niego nawet najbardziej prawicowych zatwardzialców.

Kwintesensją i świetnym podsumowaniem śmieszności całego marszu był fragment o drugich Chinach. Ciekawe czy Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę z tego, jakim kosztem ludzkim okupiono sukces gospodarczy tego kraju. Z bzdetami jakie opowiadał Kaczyński na temat wolności i przedsiębiorczości narodu polskiego nie miał chiński sukces wiele wspólnego. Drugich Chin nam więc nie życzę. Stwierdzenie, że byli byśmy na ich poziomie gdyby nie... no właśnie... Tusk? Napieralski? Sikorski? Palikot? Nowak? Żydzi? Masoni? Niemcy? Smoleńsk? świadczy o całkowitym oderwaniu Prezesa PiS, które zraziło nawet taki beton jak Ziobro, Kurski czy Kempa...

Jarosławie - idź więc tą drogą!

Bezpartyjny. "Na lewo od PO"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka