Oj... czuję, że wywołam burzę w środowisku tych, którzy uważają, że w Polsce praktycznie każde medium, to medium lewicowe, a Platforma Obywatelska to partia zbliżona poglądami do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Mam na ten temat nieco inne zdanie, w związku z czym nie uważam, aby przedstawiane przez większość "Salonowiczów" jako lewicowe, media pokroju TVN czy Polsat uważać za faktycznie znajdujące się na skraju osi "lewica-prawica".
Czym innym jest bowiem sprzyjanie Platformie - partii ewidentnie centrowej - mającej w swoich szeregach zarówno polityków jednoznacznie kojarzonych z lewicą (Bartosz Arłukowicz), równoważonych Janem Filipem Libickim i Jarosławem Gowinem. Owszem - tej formacji wiele mediów sprzyja z TVN na czele, czego nie można powiedzieć o Sojuzu Lewicy Demokratycznej czy innych, mniejszych formacjach lewicowych. Pokazał to najbardziej dobitnie raport Fundacji Batorego, jednoznacznie wyłuszczajacy nieobiektywizm mediów mainstreamowych, sprzyjających za wszelką cenę Platformie.
Przejdźmy do meritum i tytułowego "błędu lewicy". Z perspektywy czasu wydarzenie pominięte przez wielu, stało się gwoździem do trumny SLD. Bezczynne przypatrywanie się upadkowi "Trybuny" zaowocowało w mojej opinii brakiem możliwości obrony interesów lewicy w bezlitosnej kampanii wyborczej do parlamentu. Napieralski okładany ciosami niczym bokser, którego biały ręcznik zostanie zaraz rzucony na ring, nie miał żadnego wsparcia mediów. Dodatkowo swoimi zachowaniami były przewodniczący nie powodował, aby te centrowe uważały za słuszne, aby wziąć go w obronę.
Prawica tego błędu nie popełniła. Pomimo, że do władzy nie doszła od dawna, ma ona szereg swoich mediów - głównie internetowych, ale także papierowych - które bezkompromisowo pokazują prawicowy punkt widzenia. Z drugiej strony poza kilkoma, niejednokrotnie zantagonizowanymi z sobą serwisami nie mamy wiele.
Coraz poważniej rozważane są projekty budowy profesjonalnego, lewicowego portalu, który prezentowałby poglądy SLD, Zielonych oraz pewnie w jakimś stopniu także Palikota. Palikota, o którym celowo nie wspomniałem w kontekście pokrzywdzenia go przez media w okresie kampanii wyborczej. Tak często pojawiającego się w mediach człowieka w Polsce w tym okresie nie było, o czym już pisałem (tutaj). Poza tym ta lewicowość taka płytka i na pokaz...
Podsumowując, wynik wyborczy SLD i zrzeszonych z nim partii w dużej mierze był efektem braku swoich mediów, którym pozwolono na cichą śmierć. Nie mógł bowiem nikt z SLD liczyć na rzetelne przedstawienie go w TVN, Polsacie czy Gazecie Wyborczej, która w okresie kampanii z Napieralskim toczyła swego rodzaju wojnę.
Brak przeciwwagi dla negatywnych przekazów, jakimi bombardowały społeczeństwo wymienione tytuły zaowocował wynikiem rzędu 8%. Po raz drugi tego błędu popełnić nie można. Jeśli do następnych wyborów, w których za 3 lata zadecydujemy o kształcie samorządów żadne znaczące medium jednoznacznie lewicowe się nie wyłoni, wówczas prawdziwej lewicy będzie ciężko o jakąkolwiek reprezentację...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)