Lewastronamocy Lewastronamocy
289
BLOG

Ciemnota a konserwatyzm

Lewastronamocy Lewastronamocy Polityka Obserwuj notkę 1

Niestety Europa Zachodnia raz za razem zawstydza Polskę. Także jeśli chodzi o rozwój swobód i praw obywatelskich. Dziś pokazali to Francuzi, którzy najprawdopodobniej zadecydowali o obecności w swoim systemie prawnym małżeństw homoseksualnych oraz umożliwili adopcję dzieci tymże parom. Nie chcę tutaj w żadnym wypadku oceniać czy adopcja dzieci przez pary homoseskualne jest dobra. Dyskusja ta nie ma sensu, bo w Polsce nie zdążyliśmy w sposób cywilizowany porozmawiać o podstawach w tej materii.

Podczas gdy linia sporu między konserwatystami, a liberałami czy socjaldemokratami na zachodzie przebiega wokół takich wątków, w Polsce toczymy pseudonaukowe spory o homoseksualnych ptakach, psach i pszczołach, o zagrożeniu dla małżeństwa ze strony związku partnerskiego czy takich perłach jak promocja homoseksualizmu. Promocja w wyniku, której nie za bardzo rozumiem co miałoby się stać. Czy na skutek promocji ktoś mnie przekona do pokochania faceta? Pytanie retoryczne...

Spór  pomiędzy konserwatystami, a liberałami w większości krajów Europy Zachodniej jest sporem realnym. Ludzie dyskutują i bronią swoich argumentów odnośnie realnych problemów, które faktycznie mogą ich trapić i są problemami realnymi - niosą społeczne konsekwencje. My dyskutujemy na tematy dawno przez naukę rozwiązane. Przez naukę! Podkreślam , bo jesteśmy jedynym chyba krajem aspirującym do europejskiej czołówki w rozmaitych klasyfikacjach, w którym konserwatyści, aby obronić swoich dziwnych przekonań uwielbiają cytować "anonimowych amerykańskich badaczy". Dyskutujemy - używając języka prawicowej gwiazdy - o sprawach jałowych...

Tak się składa,  że w momencie rozpoczęcia debaty na temat małżeństw homoseksualnych we francuckim parlamencie, miałem okazję się w nim znajdować. Miałem okazję obserwować wymianę opinii - żywiołową, acz kulturalną. Na własne oczy widziałem manifestacje poparcia zarówno zwolenników, jak i przeciwników proponowanych zmian. Rozmawiałem na ten temat z  opozycyjnymi francuskimi politykami opowiadającymi się przeciwko adopcjom. Przeciwko adopcjom, ale nie związkom partnerskim! Sprawy takie nie budzą ich żadnych wątpliwości!

Prawicowe media w kraju starają się wmówić wszystkim, że olbrzymie marsze francuskich konserwatystów oznaczają brak zgody na to, co w Polsce próbowali przegłosować posłowie SLD, Ruchu Palikota i części PO. To zwykłe oszustwo! Tam setki tysięcy oburzonych, konserwatywnych Francuzów owszem... maszerowały, ale przeciwko adopcji dzieci przez pary homoseksualne i tego dotyczyło ich oburzenie i "obrona rodziny". Gdyby ktoś we Francji spróbował zgromadzić ludzi na manifestację w obronie rodziny, która miałaby oznaczać niezgodę na wprowadzenie związków partnerskich raczej spotkałby się z uśmiechem pożałowania. Ale tam jest Francja, a tu Polska...

Sam nie wiem czy w sytuacji francuskiej nie byłbym uznany za konserwatystę i po poznaniu argumentów obydwu stron nie opowiedziałbym się przeciwko adopcjom. W Polsce jednak takiego tematu nie ma. Tutaj ton w dyskusji nadają posłowie Górski i Pięta, dla których dwóch mężczyzn może się jedynie przyjaźnić, a gdy zobaczą geja, boją się że sami nimi zostaną. Co kraj to obyczaj. Tam konserwatyzm, tu ciemnota.

 

 

 

Bezpartyjny. "Na lewo od PO"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka