Po skandalicznym usunięciu jednego z najlepszych programów publicystycznych jakim był prowadzony przez Tomasza Lisa "Co z tą Polską",wczoraj można było obejrzeć coś czego publicystyką określić nie sposób."Kto kogo?" bo tak nazywa się nowy program prowadzony przez panów Markiewicza i Wróblewskiego doprowadził do tego że musiałem sprawdzić kanał czy czasami to nie TV TRWAM.Panowie zaprosili Jarosława Kaczyńskiego.Jakie to było "piękne"doznanie widzieć jak pan Markiewicz(przyjaciel z lat 90 tych szefa PIS) wychodzi z siebie by nie zadać premierowi kłopotliwego pytania.Zastanawiam się ila razy życzył swemu rozmówcy wszystkiego najlepszego?Dziesięć?Sto?Bez zażenowania schlebiał bliżniakowi,i brakowało tylko znanej sceny z czasów PRL"buzia,ronsia,klapa gożdzik"co uważam za poważne nadużycie,ale jestem przekonany że nastepnym razem pan Markiewicz nie zapomni o tak ważnych (dla premiera)szczegółach.Po dwóch latach kompletnej klapy rządów PIS(gdyby było tak rewelacyjnie jak głosi rządowa propaganda wybory byłyby za dwa lata a nie dziewięć dni)prowadzacy nie zdobyli się na pytania o miliony mieszkań,niskie podatki czy zapowiadaną odnowę moralną.Zamiast tego premier strzelił mowę a "dziennikarze"grzecznie i potulnie słuchali tego swoistego wykładu.Cała trójka zachowywała się tak jakby PIS nie rządził przez ostatnie lata.Czy tak ma wyglądać publicystyka w Polsacie?Czy czas niezależności tej stacji zakończył się wraz z odejsciem Tomasza Lisa?Chciałbym się mylić.
46
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)