PIS po sromotnie przegranych wyborach nie potrafi się otrząsnąć.Zamiast się wyciszyć dalej obraża swych politycznych adwersaży.Werdykt wyborczy niczego nie nauczył członków partii Kaczyńskich.Do dziś nie zrozumieli że Polacy mają dość Kaczyńskiego na stanowisku premiera i butnego Szczygły jako szefa MON i innych którzy swoimi wypowiedziami "robili ciśnienie"znacznej części społeczeństwa.PIS wciąż myśli że atak,pomówienia i zwyczajna arogancja w czymś pomoże.Ostatnie wypowiedzi Szczygły na temat Radka Sikorskiego są poprostu żenujące.O jakiej zdradzie mowa?Kupa śmiechu i tyle.
Premier Kaczyński jest "zaniepokojony"tym że sąd chce siłą doprowadzić Tomasza Sakiewicza przed swe oblicze.Mówi o "putinadzie".Tak,on który zawłaszczył media publiczne,obsadził KRRITV armią politycznych BMW(nie muszę chyba rozwijać tego skrótu)ma dziś czelność pleść takie androny.Można to tylko skwitować w ten sposób"Przystroił się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni"


Komentarze
Pokaż komentarze