Kuba Libre Kuba Libre
22
BLOG

Zjazd zakończony...

Kuba Libre Kuba Libre Polityka Obserwuj notkę 3
"Przed pięciu laty obradował w tej sali zjazd ; dziś rozpoczął pracę zjazd zwyczajny. W zestawieniu tych dwóch słów kryje się ogrom napięć i przeżyć, trudu i dokonań. Pamięć działa selektywnie, niejedno łagodzi i oddala. Nie za­tarły się w niej jednak kontury niedawnego przecież czasu, kiedy kraj nasz pogrążył się w głębokim kryzysie, znalazł się w obliczu skrajnego zagrożenia. Niczego, co w minionych latach było udziałem partii, narodu, nie okrywamy milczeniem. Załamanie obar­czonej błędami strategii minionej dekady, wezbrana fala społe­cznego,  niezadowolenia oraz ofensywa żerujących na nim sił kontrrewolucji — wszystko to zbiegło się z poważnym zaostrzeniem sytuacji międzynarodowej, z kolejną imperialistyczną próbą odwrócenia biegu historii. Kosztem naszego narodu, na jego „żywym ciele" i jego rękami zamierzano posłużyć się rozdartą wewnętrznie Polską do podwa­żenia układu sił w Europie, do destabilizacji jej ładu pokojowego. Sytuacja była dramatycznie trudna. Partia nie utraciła jednak wiary w instynkt i rozum klasy ro­botniczej, w poczucie patriotycznej odpowiedzialności naszego narodu. Kierowała się niezmiennie przekonaniem, że trzeba wi­dzieć zasadniczą różnicę między ekstremą, jej inspiratorami i wodzirejami, a milionami uczciwych ludzi, którzy najczęściej bezwiednie dali się wciągnąć w niebezpieczną grę. Szerokim kręgom społeczeństwa pozostawiliśmy czas na od­czytanie istoty antysocjalistycznych koncepcji, na „odczarowa­nie" demagogii, zdemaskowanie szkodliwych dla Polski poczy­nań i intencji. Po środki nadzwyczajne sięgnęliśmy w momencie najwyższej konieczności, by obronić państwo przez rozkładem, gospodarkę — przed ruiną, a społeczeństwo — przed konfliktem bratobójczym. Użyliśmy ich nie dla odtworzenia „starego", lecz dla obrony „nowego" — dla utorowania drogi dziełu socjalisty­cznej odnowy. Zadeklarowałem to uroczyście 13 grudnia 1981 roku. Z całą mocą potwierdził to Komitet Centralny na pamięt­nym VII Plenum. Tą drogą szliśmy konsekwentnie. Tempo i stopień przezwycię­żania trudności są zróżnicowane. Satysfakcję z tego, co udało się już zdziałać, łączymy ciągle ze świadomością niedostatków. Wciąż jeszcze borykamy się z trudnościami codziennego bytu. Ciągle też daje znać o sobie spuścizna urazów, rozczarowań, nie­ufności. 

Zdajemy sobie sprawę, że bariery zarówno w sferze material­nej, jak i w świadomości społecznej można przezwyciężać tylko stopniowo. W tej sytuacji pojawia się pytanie — czy obnażając słabości, ujawniając zaniedbania, nie dajemy żeru przeciwnikowi? Może powstać takie wrażenie. Ale w istocie w ten sposób odbiera­my mu inicjatywę. Prawda, choćby i gorzka, to nasz oręż. Posłu­gując się nim śmiało, postępujemy w duchu leninizmu, który wła­śnie z klasowej analizy rzeczywistości, z jawnego i śmiałego sta­wiania najtrudniejszych problemów czerpie swą niespożytą siłę."

 

Kto zgadnie czyje to przemówienie????  To przemówienie Wojciecha Jaruzelskiego z X Zjazdu PZPR.Ale czy nie przypomina Wam tekstów z ostatniego zjadu PIS...:-)
Kuba Libre
O mnie Kuba Libre

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka