Donald Tusk rządzi od dwóch miesięcy.W tak krótkim okresie udało się wiele zrobić,głównie w uspokajaniu polityki i wewnętrznych napięć.Brawa należą się za politykę zagraniczną oraz wyprowadzanie wojsk z Iraku.Cieszy również start rozliczeń fatalnych rządów PIS,które zostawiło bałagan w każdej z dziedzin życia w Polsce.
Jednak najważniejszym problemem obecnej ekipy nie jest służba zdrowia,ale fatalny public relations.Premier "prostuje"dziennikarzy niczym jego poprzednik ,napomina że nie mając wiedzy tworzą fakty które nie miały miejsca(mowa o konflikcie z minister Kopacz).Jak widziałem konferencję prasową na której Tusk zachowywał się jak szef PIS to oniemiałem,bo jeżeli ktoś jest winny takiej sytuacji to tylko on sam.Nie może być tak by rzeczniczka rządu nie miała jasnego,prostego i prawdziwego komunikatu o pracach rządu i pytana przez dziennikarzy robiła tzw.karpia.
Najważniejsza jest komunikacja z mediami,bo bez niej nawet najlepsze projekty poprostu padną.Spece od PR powinni o tym wiedzieć,bo jest to wiedza elementarna.Mało tego,wiele miesięcy temu powinni byli przewidzieć problemy w służbie zdrowia (nie trzeba być wróżką by o tym wiedzieć)i przyszłego premiera do nich przygotować.Głównymi zadaniami PR jest informacja,budowanie pozytywnego wizerunku oraz zażegnanie konfliktów.Jeżeli miałbym wystawić ocenę z ich realizacji w ostatnich dniach szefom PR premiera ,to bez chwili zastanowienia daje pałe z wykrzyknikiem,


Komentarze
Pokaż komentarze (1)