- Płace górników nie mogą zależeć od "drastyczności protestu" - powiedział premier Donald Tusk odnosząc się do strajku górników z kopalni "Budryk". Podkreślił, że w tej sprawie ma "pełne zaufanie" do wicepremiera Waldemara Pawlaka."-Takimi to słowami premier Tusk skomentował kolejną próbę ugrania czegokolwiek przez górników.I brawo!!!Nareszcie jest w Polsce rząd który potrafi jasno i stanowczo powiedzieć dość kolejnym rządaniom górniczego lobby.Kto z Nas pamięta ile miliardów PLN poszło na tzw."restrukturytzację kopalń"?Jedni skorzystali inni przejadając otrzymane szanse liczyli na kolejne formy "pomocy" i zamiast się rzeczywiscie restrukturyzować(utwierdzani w tym przekonaniu przez zwiazkowców)milei to gdzieś.
Dzisiaj wysyłąją biedne kobiety przez pół Polski by może coś ugrać,bo kogo nie wzruszy żona której biedny mąż protestuje pod ziemią przeciwko strasznym rządom???Postawa wicepremiera Pawlaka daje jednak nadzieje że te numery nie przejdą,i oby była taka sama gdy panowie wyjdą z kopalń i tradycyjnie najadą na Warszawe by zrobić kolejną awanturę.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)