intel-e-gent intel-e-gent
1178
BLOG

Absurdalna afera tablicowa

intel-e-gent intel-e-gent Polityka Obserwuj notkę 45

W polskich mediach trwa od wielu godzin afera tablicowa. Pod ambasadą rosyjską na zorganizowanej przez neofaszystowską "Naszość" manifestacji protestowano między innymi przeciwko zamianie tablic. MSZ domaga się do Rosjan większej wrażliwości i lepszej współpracy. Wszystko przez to, że zamieniono tablicę w Smoleńsku.

Zamienili ją Rosjanie, z polskojęzycznej i zawierającej wzmiankę o "sowieckim ludobójstwie", na dwujęzyczną i nie zawierającą takiej wzmianki. Notabene, warto zwrócić uwagę na fakt, jak bardzo zrusycyzowane są środowiska rusofobów. Prawidłowo powinna być wzmianka o "radzieckim ludobójstwie". Słowo "sowiecki" jest rusycyzmem.

Tablicę zamieszczono bez wiedzy i zgody rosyjskich władz. Zrobiły to panie Merta i Kurtyka. Które teraz protestują. A przynajmniej robi to pani Kurtyka. Zaś gubernator obwodu smoleńskiego kompletnie nie rozumie problemu jaki mają Polacy.

Szczerze?

Nie dziwię się gubernatorowi. Miał pełne prawo spokojnie usunąć tablicę i jeszcze wyrzucić ją do kosza. A oddał ją do muzeum w Katyniu. Przypominam, że tablica ta była samowolką. Bezprawną i w żaden sposób nieuzgodnioną z miejscowymi władzami.

Ja rozumiem, że dla niektórych wszystko co związane jest z katastrofą smoleńską jest świętością jak krzyż, który stał pod pałacem prezydenckim. Również samowolnie i nielegalnie. Różnica jest taka, że Smoleńsk nie jest częścią Polski. I nasze widzimisię nie musi mieć znaczenia dla miejscowych władz.

Moim zdaniem, gubernator wykazał się całkiem sporą wrażliwością. Przede wszystkim na to, co zobaczą rosyjscy widzowie w relacjach z uroczystości. A w zasadzie na to czego nie zobaczą. A nie ujrzą Miedwiediewa składającego kwiaty przed tablicą, na której w kontekście zbrodni katyńskiej pojawia się słowo, którego Rosja nie uznaje.

Co więcej, Rosjanie od wielu tygodni dawali stronie polskiej do zrozumienia, że tablicę przydałoby się wymienić, bo treść nie jest zbyt dyplomatyczna. Jakoś nie słychać, aby strona polska cokolwiek w tej sprawie zrobiła. A można było zamienić te słowa na takie, które nie budziłyby wątpliwości Rosjan. A nasze MSZ i Kancelaria Prezydenta są teraz "zaskoczone".

Fantastycznie.

Żeby nam było weselej, a ludziom żyło się dostatniej, nasi politycy, z chlubnym wyjątkiem Leszka Millera, zastanawiają się nad tym czy Komorowski powinien gromko protestować czy nie pod nową tablicą. Szczerze? Komorowski powinien jeszcze przeprosić Rosjan za kłopot jaki sprawiła im głupota polskiego MSZ.

Afera tablicowa jest wynikiem naszej własnej polskiej głupoty, zadufania i niekompetencji. Mamy teraz okazję siedzieć cicho, ale oczywiście tego nie robimy.

Przecież wiadomo, że Ruskie zawsze są winne. Jak ten Cygan, co go powiesili.

Do następnego,

Intel-e-gent

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (45)

Inne tematy w dziale Polityka