intel-e-gent intel-e-gent
503
BLOG

Niejednoznaczny 3 maja

intel-e-gent intel-e-gent Polityka Obserwuj notkę 6

Kolejny raz świętujemy 3 maja. Jak zwykle też obchody państwowe są smętne i nadęte. Na szczęście Polacy głosują nogami i kończą majowe grillowanie. Albo i nie, bo niektórzy zadbali o te trzy dni urlopu i mają wolne jeszcze przez kilka dni.

Dzisiejszy dzień, niezależnie od oceny skutków Konstytucji 3 Maja (i dzisiejszej aury) jest idealny na to, by być najważniejszym patriotycznym świętem. Niestety, szansa to niewykorzystana, bo jakoś dziwnie wolimy świętować 11 listopada, gdy zimna aura uniemożliwia organizowanie pikników i uroczystości na wolnym powietrzu.

Nie mówiąc już o tym, że polscy politycy wolą z większą pompą obchodzić takie wydarzenia jak wybuch Powstania Warszawskiego. Żeby chociaż umieli świętować zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej, ale wtedy głównie walą w Rosjan i bolszewików zamiast cieszyć się z ocalenia młodej państwowości.Zresztą, Kościół już dodał do tego religijny wymiar i nie ma jak organizować festynów, bo jeszcze czyjeś uczucia religijne się piwem obrażą.

Sam pretekst do święta, czyli wydarzenia z 3 maja 1791 roku nie jest może najlepszy, bo był przejawem polskiego huraoptymizmu, który zakończył się 123 latami niewoli. Nie mówiąc o tym, że uchwalano ową konstytucję z naruszeniem dobrego obyczaju i podstępem, bo reformatorom się spieszyło (choć i tak spóźnili się jakieś 2 lata).

Niemniej Konstytucja 3 Maja wymyka się jednoznacznym ocenom. Choć bowiem jest przykładem geopolitycznej głupoty, to jednak jest też dowodem na to, że gdy Polacy chcą, to mogą zabrać się za reformowanie kraju. Nawet jeśli robią to głupio i nieodpowiedzialnie, rzucając kłody pod nogi swojemu najlepszemu (i najbardziej tragicznemu) monarsze.

Jest więc co świętować. Dołączam się więc do życzeń Marzateli:

Radosnego 3 maja!

Do następnego,

Intel-e-gent

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka