intel-e-gent intel-e-gent
516
BLOG

Utracona cześć biskupa płockiego

intel-e-gent intel-e-gent Polityka Obserwuj notkę 4

Parę dni temu prokuratura przesłuchała jednego z biskupów, byłego sekretarza generalnego Episkopatu Polski, Piotra Liberę. Zainteresowanie prokuratorów wynika z śledztwa jakie jest prowadzone w sprawie Marka P. kościelnego speca od cudów przy Komisji Majątkowej.

Jak można się domyślać, biskup zasłaniał się niewiedzą co do metod Marka P., który sprawiał cuda, ale nikt nie wiedział jak. Były gensek Episkopatu zwrócił uwagę nawet, że w pewnym momencie odwołał kościelnego przekręciarza, księdza Nowoka ze składu Komisji. Po tym, jak ten zrobił zbyt nachalny przekręt.

Zadziwia jednak, mimo wszystko, wiara biskupa w cuda, jakie sprawiał Marek P. Piotr Libera nie był w ogóle świadomy, że działalność Marka P. mogła być niezgodna z prawem. Tak jakby cała działalność Komisji nie była na bakier ze społecznym poczuciem sprawiedliwości i prawem. Choć, zapewne, Trybunał Konstytucyjny uzna w dniu urodzin bł. Jana Pawła II, że jak najbardziej to co robiła Komisja Majątkowa było robione lege artis. A jeśli nie lege, to jest to wina państwa, a nie Kościoła.

Mnie jednak trudno jest uwierzyć, że przedstawiciele Kościoła, tak sprytni i kuci na cztery nogi w innych sytuacjach w tej właśnie byli tak naiwni i niewinni niczym lelije białe. Nie da się jednak ukryć, że prokuraturze będzie ciężko udowodnić złą wolę Kościoła. Nie dlatego, że brak jest dowodów, tylko dlatego, że póki co Polską faktycznie rządzi Kościół.

Co widać po tym jak rozmyły się choćby próby regulacji in vitro. Skoro bowiem nie można tego rozstrzygnąć po kościelnej myśli, PO zarzuciło wszelkie próby, uznając, że wolnoamerykanka w tej sprawie jest lepsza niż nic, a biskupom zrobi się dobrze po wyborach. 

Biskup Libera, jak wynika z krótkiej notki prasowej, zachowywał się przed prokuratorem niczym dziewica, która właśnie straciła swoją niewinność wskutek podstępnych machinacji złych ludzi. Co ważne, prokuratorzy nie wyglądają na takich, co mu nie uwierzyli w to, że to były gensek utracił swą cześć.

Przesłuchanie biskupa Libery i jego naiwność umknęła uwadze mediów. Ważniejsze było zabicie Osamy (co akurat nie dziwi). Warto jednak przyglądać się tej sprawie. Bo może się okazać, że jeszcze ujrzymy biskupów w rolach urażonych niewinności.

Do następnego,

Intel-e-gent

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka